Oszustwo podczas podróży pociągiem. 48-latek stracił 2200 zł
dzisiaj, 06:29
48-letni obywatel Ukrainy odebrał podczas podróży pociągiem telefon od kobiety podającej się za policjantkę. Następnie rozmowę przejął mężczyzna przedstawiający się jako pracownik banku, który przekonał go, że jego pieniądze są zagrożone. W efekcie 48-latek zatwierdził wskazane operacje bankowe i stracił 2200 zł.
Telefon od osoby podającej się za policjantkę może być początkiem oszustwa, w którym przestępcy stopniowo przejmują kontrolę nad sytuacją. Wykorzystują zaufanie i strach przed utratą pieniędzy, przekonując rozmówcę, że jego konto jest zagrożone. Następnie do rozmowy może dołączyć kolejna osoba, tym razem przedstawiająca się jako pracownik banku.
Wólczyńska bez ścieżki rowerowej. ZDM stawia na Żeromskiego
Mieszkańcy Bielan od dawna apelują o drogę rowerową wzdłuż Wólczyńskiej - między ul. Sokratesa a ul. Aspekt. Na razie jednak inwestycja pozostaje w sferze planów, bo Zarząd Dróg Miejskich ma inne priorytety.
Właśnie w ten sposób 48-letni obywatel Ukrainy został nakłoniony do wykonania operacji bankowych i stracił 2200 zł.
Fałszywa policjantka i pracownik banku
Podczas podróży pociągiem 48-latek odebrał telefon od kobiety, która przedstawiła się jako policjantka. Poinformowała go o rzekomej transakcji wykonanej z jego konta, po czym przekazała rozmowę mężczyźnie podającemu się za pracownika banku. Rozmówca przekonywał, że pieniądze są zagrożone i trzeba podjąć odpowiednie działania, aby je zabezpieczyć.
Mężczyzna uwierzył, że rozmawia z pracownikiem banku, i postępował zgodnie z jego instrukcjami. Za pośrednictwem bankowości elektronicznej zatwierdził wskazane operacje, a dopiero później zorientował się, że został oszukany. W wyniku działania sprawców stracił łącznie 2200 zł.
- Oszuści wykorzystują presję i strach przed utratą pieniędzy, by nakłonić rozmówców do wykonywania wskazanych operacji. Żadna instytucja nie będzie telefonicznie nakazywała klientowi przelewów w celu zabezpieczenia środków - informuje podinsp. Elwira Kozłowska.
Jak nie dać się oszukać przez telefon?
Policjanci z Bielan przypominają, że ani funkcjonariusz Policji, ani pracownik banku nie będzie polecał wykonywania przelewów lub innych operacji finansowych w celu "zabezpieczenia" pieniędzy. Nie należy przekazywać przez telefon loginów, haseł, kodów autoryzacyjnych ani danych karty. Trzeba też unikać zatwierdzania w aplikacji bankowej operacji, których samodzielnie się nie zlecało.
Szczególną ostrożność należy zachować, gdy rozmówca wywiera presję, straszy utratą pieniędzy lub żąda natychmiastowego działania. W razie wątpliwości najlepiej się rozłączyć i samodzielnie skontaktować z bankiem, korzystając z jego oficjalnego numeru telefonu. Policjanci przypominają również, że numer wyświetlający się na ekranie może zostać sfałszowany przez oszustów.
Red
.
























































