Hasło "Anioł" i fałszywy policjant. Seniorzy stracili niemal 42 tys. zł
dzisiaj, 05:26
Starsze małżeństwo uwierzyło oszustom podszywającym się pod pracowników Poczty Polskiej i policjantów. Po usłyszeniu umówionego hasła "Anioł" przekazali nieznajomemu niemal 42 tysiące złotych.
Jedno słowo wystarczyło, by uśpić czujność. Hasło "Anioł", które miało być znakiem bezpieczeństwa, stało się elementem manipulacji. Starsze małżeństwo, przekonane, że pomaga w policyjnej akcji przeciwko włamywaczom, przekazało swoje oszczędności nieznajomemu.
Fałszywy pracownik Poczty i policjant z Wilczej
Do 86-letniego mężczyzny na numer stacjonarny zadzwonił mężczyzna podający się za pracownika Poczty Polskiej. Poinformował o dwóch przesyłkach i poprosił o potwierdzenie danych. Po około dwóch godzinach zadzwonił kolejny rozmówca, przedstawiający się jako policjant z ulicy Wilczej. Twierdził, że planowane jest włamanie do mieszkania seniorów, a sprawcy mogą wpuścić do środka gaz.
Zapewniał, że lokal jest obserwowany, jednak aby zatrzymać przestępców na gorącym uczynku, funkcjonariusze muszą sfotografować wszystkie pieniądze znajdujące się w domu. Przekonywał, że gotówka zostanie zwrócona właścicielom na podstawie dokumentacji fotograficznej.
Oszuści polecili seniorowi wybrać numer 112 w celu potwierdzenia tożsamości rozmówcy. Mężczyzna nie rozłączył jednak poprzedniego połączenia, przez co w rzeczywistości nadal rozmawiał z przestępcami, którzy potwierdzili swoją legendę.
Przekazanie gotówki i ucieczka sprawcy
Senior usłyszał, że po pieniądze przyjdzie inny policjant i poda ustalone hasło - "Anioł". 86-latek wraz z żoną przygotowali 30 tysięcy złotych, 2,5 tysiąca dolarów amerykańskich oraz 560 euro.
Kobieta, mając wątpliwości, postanowiła wyjść z rzekomym funkcjonariuszem z bloku i poczekać, aż pieniądze zostaną sfotografowane w radiowozie. Gdy tylko opuścili budynek, mężczyzna zaczął uciekać z gotówką. Wtedy stało się jasne, że padli ofiarą oszustwa. Łączna strata wyniosła prawie 42 tysiące złotych.
Policja apeluje o ostrożność
Policja przypomina, że funkcjonariusze nigdy nie żądają przekazywania pieniędzy ani ich "zabezpieczania" poprzez oddanie obcej osobie. Nie informują również telefonicznie o prowadzonych działaniach operacyjnych.
W przypadku próby weryfikacji rozmówcy należy całkowicie rozłączyć połączenie i dopiero potem samodzielnie wybrać numer 112. Nie wolno przekazywać przez telefon danych osobowych ani informacji o oszczędnościach. Każdą podejrzaną sytuację warto skonsultować z bliskimi, a w razie podejrzenia oszustwa - niezwłocznie powiadomić Policję.
Oszuści wykorzystują zaufanie, presję czasu i autorytet instytucji. Rozmawiajmy z seniorami o metodach działania przestępców i zachowujmy czujność.
Red







































