Oligocenka na jesieni
8 czerwca 2002
W najbliższych dniach podpisana zostanie umowa na budowę ujęcia wody oligoceńskiej przy ul. Mehoffera (w okolicy skrzyżowania z ul. Światowida).
Marywilska 44 z pozwoleniem na budowę. Jest zgoda na odbudowę hali
Na ten moment czekali kupcy, jak i klienci, naprawdę długo. Od 12 maja 2024 roku, a więc od dnia pożaru, który w jednej chwili zmienił życie tysięcy przedsiębiorców i ich pracowników w koszmar. Jest pozwolenie na budowę Marywilskiej 44.
Zgodnie z przyjętymi założeniami ujęcie ma być gotowe w ciągu stu dni od podpisania umowy.
- Jeżeli nie pojawią się żadne nieprzewidziane trudności, to z wody będzie można korzystać we wrześniu, a najdalej w październiku - mówi Krzysztof Masłowski z Zarządu Nieruchomości Komunalnych.
Budynek z kranikami, jak nas zapewniono, został ciekawie zaprojektowany. Spadzisty dach pokryty dachówką upodobni go nieco do małego domku jednorodzinnego. W sezonie będzie można korzystać z kranów zamontowanych na zewnątrz, poza sezonem zaś będzie możliwość nabrania wody po wejścia do wnętrza budyneczku.
Projekt zakłada także wybudowanie płotu okalającego ujęcie wody, podjazdu oraz miejsc parkingowych. - Krany - mówi Krzysztof Masłowski - będą mocne. Gdyby jednak zostały uszkodzone przez wandali, zamontujemy inne, odporne na zniszczenie. Mamy kontakt ze specjalistyczną firmą. Nie sądzę jednak, by taka sytuacja miała nastąpić.
Całkowity koszt inwestycji szacowany jest na 350-400 tys. zł. Ujęcie przy Mehoffera będzie drugim, obok zlokalizowanego przy ul. Porajów, źródłem wody oligoceńskiej na terenie Tarchomina i Nowodworów. To oczywiście nie wszystkie "oligocenki" na terenie Białołęki. Kilka punktów znajduje się w innej części gminy - na wschód od ul. Modlińskiej. Napiszemy o nich w następnym wydaniu "Echa", po sprawdzeniu aktualnego stanu wszystkich źródełek. Z głosów zamieszczanych na forum internetowym "Echa" wynika, że białołęczanie są zainteresowani powstawaniem kolejnych ujęć. Szczególnie w rejonach, gdzie powstają nowe osiedla, a więc przede wszystkim na Tarchominie i na północ od tego osiedla.
Grzegorz Kazimierczak
.










































