"Niech już zbudują Trocką, bo wstyd"
29 października 2015
- Jak my żyjemy? Jak na najdalszym krańcu Ukrainy. Gdyby tu postawić łady i zaporożce, można by stworzyć scenografię do filmu o sierotach po Związku Radzieckim - skarżą się mieszkańcy Targówka Mieszkaniowego i pokazują nam dziki parking przy ulicy Askenazego.
Drogowy rekord absurdu. Mieszkańcy oburzeni
Mieszkańcy ulicy Bukowieckiej z niedowierzaniem obserwują zmiany w organizacji ruchu. Wzdłuż jezdni ustawiono rzędy betonowych bloczków, które skutecznie uniemożliwiają możliwość parkowania przy posesjach. Choć oficjalnie mają one uspokajać ruch, wśród mieszkańców i radnych narasta przekonanie, że prawdziwy cel jest zupełnie inny.
Przecież to nie do pomyślenia. Rudery stały się siedliskiem bezdomnych. Na porządku dziennym są libacje, ogniska. Przed kilkoma miesiącami doszło do pożaru! Wstyd kogokolwiek zaprosić na Targówek, skoro przy jednej z ważniejszych ulic mam takie paskudztwo - żali się pani Wanda, nasza wierna Czytelniczka z sąsiedniego bloku.
To nie jedyny problem. Pan Stanisław zwrócił nam uwagę na parking przed blokiem przy ulicy Askenazego 9. - To, że brakuje miejsc parkingowych, to fakt. Ale z drugiej strony nie można wszędzie robić parkingów! Samochody stoją na chodnikach, podjazdach, ciągach pieszych... Teraz stoją jeszcze tu - denerwuje się pan Stanisław i pokazuje zaparkowane w nieładzie auta na klepisku, które kiedyś było trawnikiem. - Syf, malaria i bieda z nędzą. Właśnie tak wyglądają dalekie zakątki Ukrainy. Głęboka prowincja, a nie miasto stołeczne! - żali się.
Burmistrz Sławomir Antonik mówi, że działki niedługo zostaną przejęte przez miasto, wtedy też zrobi tu porządek. Kiedyś, w przyszłości, przebiegnie tu nowa ulica o roboczej nazwie Nowotrocka. - Może dożyję - cedzi przez zęby pan Stanisław.
Przemysław Burkiewicz
.





































