Nie zalegalizują przejścia na Światowida
14 maja 2012
Chcemy dojścia do przystanku - proszą mieszkańcy Światowida. Nielegalny przydept nie może zostać utwardzony - odpowiada dzielnica, a piesi brną w błocie.
"Ekstradycja" na Żeraniu. Tę scenę z Halskim kręcono przy Płochocińskiej
"Ekstradycja" z Markiem Kondratem to nie tylko jeden z najważniejszych polskich seriali kryminalnych lat 90., ale również niezwykły zapis dawnej Warszawy. Jedna ze scen pościgu została nakręcona na Żeraniu, wzdłuż ulicy Płochocińskiej.
Trawy od dawna już nie ma, a na jej miejscu jest wydeptane klepisko, które po deszczu zmienia się w bajoro. A wystarczyłoby kilka płytek chodnikowych i wszyscy byliby zadowoleni - tłumaczy mieszkanka ul. Światowida.
Urząd dzielnicy nie zamierza przychylić się do próśb mieszkańców, tłumacząc, że do wszystkich przystanków w tej okolicy prowadzą chodniki.
- Przy przystanku chodnik jest dość szeroki. Przejście z przystanku do ścieżki rowerowej jest nielegalne, więc piesi nie mogą się po nim poruszać - wyjaśnia Joanna Pernal-Stasińska z białołęckiego ratusza.
Zapytaliśmy, czy nie warto zastanowić się nad legalizacją nielegalnego przejścia, skoro i tak jest wykorzystywane przez mieszkańców? - Jest to niezgodne z przepisami i wymagałoby likwidacji ścieżki rowerowej - skwitowała Pernal-Stasińska.
Kilka metrów dalej jest przejście ze ścieżki na chodnik. Może więc warto nadrobić drogi i zamiast deptać po błocie, suchą nogą dojść do przystanku?
Anna Sadowska
.








































