Nie ma grzybów? "Popatrzcie na te ogromne koźlaki"
15 października 2015
Warto w sobotę wstać bladym świtem, by pojechać na grzyby - pisze do nas pan Radosław. - Choć ostatnie dni są już chłodne, naciąłem cały kosz borowików i podgrzybków! Jednak dwa ogromne koźlaki, które rosły sobie w modrzewiowym zagajniku, wprawiły mnie w prawdziwe osłupienie.
Mają ziemię, nie mogą nic zrobić. "Nieraz płakali w urzędzie"
1350 hektarów - tyle wynosi w Wawrze powierzchnia działek, których właściciele mają całkowicie związane ręce.
Kapelusze zrosły się w jeden wielki kapelusz, a sam grzyb był bardzo ciężki. Przy czyszczeniu okazało się, że oba okazy są zdrowe jak ryba.
Opłacało się wstać w sobotę o szóstej rano!
Czytelnik
.






































