Mocne w nogach albo w gębie
16 listopada 2007
Przez ponad miesiąc w środkach komunikacji miejskiej trwała kampania "Podróż męczy nie tylko przyszłą mamę - ustąp miejsca dziecku w drodze", której celem było zachęcanie pasażerów do ustępowania miejsca kobietom w ciąży. Niestety wchodzące do autobusów ciężarne i tak najczęściej spotykają się z odwróconymi w stronę okien głowami pasażerów.
Warszawa tonie w starych ubraniach. Mieszkańcy krytykują ratusz
Warszawski Zarząd Oczyszczania Miasta na Facebooku zwraca uwagę mieszkańcom na nagminne pozostawiane stare ubrania, które piętrzą się wokół pojemników na zużytą odzież. Jak przypominają urzędnicy "tekstyliów można się pozbyć legalnie". Co na to komentujący tę sprawę warszawiacy?
Kampanii towarzyszył plakat przedstawiający USG płodu trzymającego się autobusowej rączki, który wzbudził wiele kontrowersji w środowisku feminis-tycznym. - To umniejszanie roli kobiety na rzecz dziecka. Kobieta jest tutaj jedynie futerałem, inkubatorem - mówiła jedna z oburzonych feministek. Po inauguracji kampanii przyszłe matki, czyli beneficjentki akcji, mówiły innym głosem. - Plakat ma przemówić do wrażliwości, zainteresować. Najważniejszy jest efekt - twierdzi Katarzyna w ósmym miesiącu ciąży.
Pojawia się pytanie, czy rzeczywiście przyszłe matki mogą teraz liczyć na wzrost wrażliwości. - Popieram akcję, choć chyba niewiele zmieniła. Ostatnio mia-łam wątpliwą przyjemność podróżować komunikacją miejską - nie tylko z brzu-chem, ale również z małą córką. Nie ruszył się nikt, oprócz ciężarnej dziewczyny - reszta pilnie studiowała widoki za oknem - mówi młoda matka z Białołęki.
- Często poruszam się po mieście tramwajami i autobusami i wiem, że ludzie rzadko ustępują ciężarnym kobietom miejsca (a zwłaszcza młodzi mężczyźni) - mówi pani Urszula, nasza czytelniczka w dziewiątym miesiącu ciąży. - Może przy-pomnicie, że taki problem istnieje, bo chyba oprócz ciężarnych nikt go nie do-strzega - dodaje z rozgoryczeniem.
- Trzeba niestety być bezczelnym. Sama upominam się o miejsce - wypraszam głównie facetów z siedzeń. Wstają bez szemrania - pisze na forum internetowym mieszkanka Bródna.
Oprócz plakatów, częścią akcji są też piktogramy umieszczone na stałe w auto-busach i tramwajach, a potem może także w urzędach i sklepach. Mają sprawić, żeby kobiety w ciąży nie wstydziły się poprosić o ustąpienie miejsca. Wszystko wskazuje na to, że jak na razie młode mamy i tak mogą liczyć tylko na swój własny tupet. W Polsce nie ma żadnych przepisów, które nakazują ustępowanie im miejsc w komunikacji, albo przepuszczanie w kolejkach.
Stroja.










































