REKLAMA

Misz@masz
  wczoraj  

Tata Igi wył z bólu. Pomóc miała karta DiLO. "Walczyłam, zrobiono to z niechęcią"

Ministerstwo Zdrowia zapowiada pełną cyfryzację Karty Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego (DiLO). Elektroniczna wersja dokumentu ma uprościć formalności i przyspieszyć diagnostykę nowotworów. Czy zmiany przełożą się na realną poprawę sytuacji pacjentów i lekarzy?

Medonet opisuje historię Igi, która starała się o katrę DiLO dla swojego 83-letniego taty. Po upadku na schodach mężczyzna trafił na Szpitalny Oddział Ratunkowy, gdzie przeszedł serię badań. Mimo braku poważnych urazów, silny ból nie ustępował, a domowe leczenie nie przynosiło poprawy. Kolejna wizyta w szpitalu ujawniła niepokojące zmiany w pęcherzu moczowym i konieczność skierowania do poradni urologicznej.

Jak relacjonuje w Medonecie córka pacjenta, lekarz zalecił zgłoszenie się do lekarza rodzinnego w celu wystawienia karty DiLO, która umożliwia szybszą diagnostykę onkologiczną. Jednak już na etapie rejestracji w przychodni pojawiły się trudności. Iga usłyszała, że karta powinna zostać wystawiona przez szpital lub poradnię specjalistyczną, a nie przez lekarza POZ. Dopiero po konsultacji z Rzecznikiem Praw Pacjenta i Narodowym Funduszem Zdrowia udało się uzyskać potrzebny dokument.

Wielu pacjentów wciąż nie korzysta z szybkiej ścieżki onkologicznej. Jak wynika z danych cytowanych przez Onkofundację Alivia, nawet trzydzieści procent chorych onkologicznie nie ma wystawionej karty DiLO. Ograniczenia finansowe oraz skomplikowane procedury mogą prowadzić do opóźnień w diagnostyce. Iga podkreśla, że proces uzyskania karty był czasochłonny i napotkał na opór ze strony personelu rejestracji, który tłumaczył, że wystawienie DiLO oznacza konieczność wypełnienia dziewięciu stron formularzy.

Ministerstwo Zdrowia zapewnia, że finansowanie diagnostyki onkologicznej pozostaje na dotychczasowym poziomie. Jolanta Sobierańska-Grenda, szefowa resortu zdrowia, w rozmowie z Polską Agencją Prasową wyjaśniała, że środki przeznaczone na ten cel mają w pierwszej kolejności trafić do pacjentów wymagających pilnej diagnostyki. Podkreśliła, że pacjenci z kartą DiLO mają być nadal traktowani priorytetowo.

Jednocześnie, jak zauważa Dorota Korycińska z Ogólnopolskiej Federacji Onkologicznej, zmiany w finansowaniu mogą wydłużyć czas oczekiwania na badania. Zwraca uwagę, że pacjenci bez karty DiLO, a z podejrzeniem nowotworu, mogą zostać pozbawieni szybkiego dostępu do diagnostyki. Korycińska podkreśliła, że brak szybkiego badania u osoby z potencjalnym nowotworem może skutkować późnym rozpoznaniem i rozwojem choroby.

Ministerstwo Zdrowia zapowiada, że cyfrowa wersja karty DiLO ma ograniczyć biurokrację i usprawnić proces diagnostyczny. Pacjenci i lekarze liczą, że wprowadzenie e-DiLO rzeczywiście ułatwi dostęp do szybkiej ścieżki onkologicznej i poprawi jakość opieki nad chorymi.

Źródło: www.medonet.pl

 

Najnowsze misz@masze

Najnowsze informacje na Tu Stolica

Kup bilet

Znajdź swoje wakacje

Powyższe treści pochodzą z serwisu Wakacje.pl.

Polecamy w naszym pasażu

Wstąp do księgarni