Masa Krytyczna odwiedziła Targówek
3 sierpnia 2015
Ponad 750 rowerzystów wzięło udział w ostatniej Masie Krytycznej, która przejechała m.in. ulicami Targówka i Bródna.
Drogowy rekord absurdu. Mieszkańcy oburzeni
Mieszkańcy ulicy Bukowieckiej z niedowierzaniem obserwują zmiany w organizacji ruchu. Wzdłuż jezdni ustawiono rzędy betonowych bloczków, które skutecznie uniemożliwiają możliwość parkowania przy posesjach. Choć oficjalnie mają one uspokajać ruch, wśród mieszkańców i radnych narasta przekonanie, że prawdziwy cel jest zupełnie inny.
rondo Żaba było zakorkowane jeszcze przed rozpoczęciem Masy). Ale wbrew temu, co kreują niektóre warszawskie media, Masa nie budzi wyłącznie negatywnych skojarzeń. Wystarczy spojrzeć na reakcje mieszkańców, którzy stoją na ulicach, przystankach czy balkonach i machają przejeżdżającym rowerzystom.
Dlaczego u nas?
Co sprowadziło 750 osób na Targówek? W tym miesiącu głównym celem przejazdu były ulice Wincentego i Starzyńskiego. Kilkukilometrowy odcinek od Kondratowicza do ronda Starzyńskiego jest jedną z głównych dróg, którymi mieszkańcy Bródna i Targówka codziennie jadą w kierunku centrum. Rowerzyści są tam w gorszej sytuacji od kierowców i pasażerów autobusów, bo po ostatnim frezowaniu jezdnia dzieli się na dwie części: taką, na której można zniszczyć koła i taką, na której samochody - jeśli akurat nie stoją w korku - jadą po równym asfalcie zdecydowanie za szybko, żeby rowerzysta czuł się bezpiecznie. Wiele osób wybiera biegnącą wzdłuż fragmentu Wincentego bitą ścieżkę, ale włączenie się z niej do ruchu jest bardzo niebezpieczne.
Droga rowerowa na Wincentego ma powstać wraz z drugą jezdnią, poczekamy więc na nią kilka lat. A Masa Krytyczna? Zapowiada, że będzie jeździć do momentu, w którym codzienna jazda rowerem po Warszawie będzie bezpieczna. Następny przejazd 28 sierpnia.
Dominik Gadomski
.





































