Miał spać w namiocie i być pod wpływem. Prawda okazała się zupełnie inna
dzisiaj, 10:48
Zgłoszenie mieszkańców sugerowało, że w namiocie przy przedszkolu może przebywać osoba pod wpływem alkoholu i narkotyków. Strażniczki miejskie, które 22 września rano przyjechały na miejsce, ustaliły jednak, że 41-letni mężczyzna zmaga się z chorobą psychiczną i niedawno stracił dach nad głową.
Straż Miejska w Warszawie poinformowała o interwencji, do której doszło we wtorek, 22 września rano. Strażniczki z VI Oddziału Terenowego otrzymały zgłoszenie dotyczące mężczyzny nocującego w namiocie w rejonie przedszkola. Mieszkańcy podejrzewali, że 41-latek może być pod wpływem alkoholu i narkotyków, jednak na miejscu okazało się, że sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
"Dzięki policjantom moje dziecko dziś żyje". Podziękowania od matki
Do komendanta stołecznego policji trafiły podziękowania od matki zaangażowanej w dramatyczne poszukiwania syna. Dzięki szybkiej akcji mundurowych - w tym policjanta, który tego dnia miał dzień wolny - nastolatek został odnaleziony cały i bezpieczny.
Strażniczki sprawdziły zgłoszenie mieszkańców
Funkcjonariuszki zastały 41-latka śpiącego w namiocie. Mężczyzna był spokojny, nie było od niego czuć alkoholu, a w namiocie nie znaleziono śladów używania narkotyków. Strażniczki ustaliły, że mężczyzna zmaga się z chorobą psychiczną.
- Zgłoszenie mieszkańców pozwoliło zwrócić uwagę na sytuację 41-latka, który potrzebował przede wszystkim pomocy - informuje Straż Miejska m.st. Warszawy. Jak ustaliły funkcjonariuszki, mężczyzna niedawno stracił dach nad głową właśnie w związku ze swoją chorobą.
Przez dwa tygodnie mieszkał w namiocie
Mężczyzna nie został pozostawiony bez wsparcia przez mieszkańców. Jedna osoba podarowała mu namiot, inna przekazała ubranie, a kolejna zadbała o jedzenie. W ten sposób 41-latek przetrwał około dwóch tygodni.
Strażniczki natychmiast zgłosiły sprawę koordynatorowi do spraw osób w kryzysie bezdomności. Dzięki temu udało się znaleźć rozwiązanie, które pozwoli mężczyźnie uniknąć kolejnych nocy spędzanych w namiocie.
41-latek trafił do ogrzewanego pomieszczenia
Jak poinformowała Straż Miejska, kolejne noce mężczyzna spędzi już w ogrzewanym pomieszczeniu. Strażniczki przekazały go pod opiekę personelu wskazanego ośrodka.
Interwencja pokazuje, że zgłoszenie dotyczące osoby przebywającej w trudnych warunkach może pomóc dotrzeć do kogoś, kto potrzebuje wsparcia. W tym przypadku początkowa ocena sytuacji przez mieszkańców okazała się błędna, ale ich reakcja pozwoliła służbom zająć się 41-latkiem i zapewnić mu bezpieczniejsze miejsce na kolejne noce.
Red
.



































