Lodowisko na Obrońców było jednak zbyt głośne
9 października 2012
Przeniesienie lodowiska spod bemowskiego ratusza na ulicę Obrońców Tobruku spowodowało wiele niedogodności dla tamtejszych mieszkańców. Choć ślizgawka działała tylko dwa miesiące, mieszkańcy niemal codziennie alarmowali ratusz, że jest zbyt głośno. Powodem był agregat chłodzący, który w nocy nie pozwalał spać.
Sarny kontra deweloperzy. Czy przyroda przetrwa napór betonu?
Na warszawskim Chrzanowie wciąż można spotkać sarny, choć wokół rosną nowe osiedla. Mieszkańcy pytają, co stanie się ze zwierzętami, gdy przyroda przegra z betonem. Radni apelują o przeniesienie zwierząt, a Lasy Miejskie odpowiadają: sarny radzą sobie w miastach.
Takie sygnały docierały również do naszej redakcji. - Jazgot wentylatorów słychać w promieniu 100 metrów. W nocy nie można przez nie spać - pisali nasi czytelnicy.
Liczne skargi mieszkańców spowodowały, że wykonano pomiar hałasu. Badanie wykazało jasno - nocna norma dopuszczalnego hałasu została przekroczona. Dzielnica musiała natychmiast znaleźć rozwiązanie i obudowała agregat. Jednak od nowego sezonu, ku zadowoleniu mieszkańców, agregat zmieni miejsce.
- Po sygnałach od mieszkańców agregat obudowaliśmy i wyciszyliśmy wnętrze pomieszczenia. To było jednak rozwiązanie tymczasowe. W tym roku, kiedy będziemy stawiać halę namiotową, agregat postawimy między lodowiskiem a halą Ośrodka Sportu i Rekreacji.
Ślizgawka od listopada
Ratusz obiecuje, że lodowisko zostanie uruchomione już w listopadzie. Po likwidacji obiektu na rogu Górczewskiej i Powstańców będzie to jedyne lodowisko na terenie Bemowa. Władze dzielnicy nie wykluczają jednak, że w następnych latach ratusz zakupi kolejną, ale niezadaszoną, ślizgawkę, którą uruchomi np. na Jelonkach w okolicy ulicy Powstańców Śląskich. Lodowisko na Obrońców Tobruku, podobnie jak w minionym sezonie, będzie całkowicie bezpłatne i czynne do końca marca.
Ewelina Kurzak
.












































