Legionowo "wlewa się" na Białołękę. Modlińska pęka w szwach
24 stycznia 2017
Smog, hałas i wypadki - taka jest rzeczywistość na najbardziej ruchliwej drodze Białołęki.
Korek po horyzont i gryzący smród spalin, a w każdym samochodzie tylko kierowca (według pomiarów ZDM statystycznie z auta korzysta "1,3 osoby"). Tak wyglądają godziny szczytu na głównej drodze, przecinającej Białołękę. Zanim Modlińska miała szansę stać się miejską ulicą, została zmieniona w drogę dla mieszkańców Legionowa i innych miejscowości, leżących na północ od Warszawy.
Rzeźnik z Tarchomina wyjdzie na wolność?
Najpierw brutalnie zabił, potem poćwiartował na części ciało swojego byłego teścia, a następnie jego kończyny wrzucił do kontenera na śmieci przy ul. Myśliborskiej na warszawskim Tarchominie. Ponad rok od dokonanej zbrodni może wyjść na wolność. Jakim cudem?
Choć wiele osób dojeżdża do pracy SKM-ką lub autobusem, liczba samochodów przejeżdżających Modlińską jest... niemal taka sama, jak liczba mieszkańców Legionowa.
Według pomiarów Zarządu Dróg Miejskich Modlińska to czwarta spośród najbardziej obciążonych wlotówek do Warszawy, po wschodnim odcinku trasy S8, Puławskiej i Pułkowej. Każdego dnia granicę miasta przekracza nią 52,5 tysiąca samochodów.
Modlińska jest także jedną z najniebezpieczniejszych ulic Warszawy. Jak podaje policja, od stycznia do listopada ubiegłego roku zginęła na niej jedna osoba, zaś trzynaście zostało rannych.
(dg)
.







































