Kupując używane auto
13 lipca 2011
Kupiłem niedawno używany samochód od osoby fizycznej. Nie znam się na samochodach, dlatego zleciłem w autoryzowanej stacji obsługi tzw. przegląd przed zakupem.
Czy Warszawa potrzebuje straży miejskiej? Takiej jaką ma?
"W całej Warszawie holowane było dziennie około 70-80 samochodów, a w tej chwili jest to ok. 20-30. To są tylko te potrzebne, ze "zgłoszeniówki" od tych, którzy muszą wyjechać. Nie zostało więc ograniczone?". Tak komendant warszawskiej straży miejskiej przekonywał dziennikarza portalu niezalezna.pl, podającego się za radnego Platformy Obywatelskiej, że przed referendum w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz dokonano stosownego ograniczenia irytującej aktywności podległej mu służby. Rozbrajająca szczerość komendanta każe po raz kolejny zadać pytanie o podstawy, cel i sens funkcjonowania warszawskiej straży miejskiej.
Koszty usunięcia tych usterek są bardzo duże. Kogo w takim razie pociągnąć do odpowiedzialności - stację obsługi za nienależyte wykonanie tzw. przeglądu przed zakupem czy sprzedającego za wady ukryte? Jak to zrobić?
Zawarta przez Pana umowa "przeglądu przed zakupem" należy do umów o świadczenie usług, które reguluje art. 734 i następne kodeksu cywilnego. Jest to umowa starannego działania, a nie rezultatu. Wynika z tego, że na jej podstawie ASO zobowiązuje się do przeprowadzenia przeglądu i sprawdzenia stanu samochodu, a nie do wykrycia wszystkich posiadanych przez niego usterek. Pociągnięcie ASO do odpowiedzialności jest możliwe, jednak wymagałoby udowodnienia, że przy przeprowadzaniu przeglądu nie dołożono należytej staranności i przeoczenie usterek było wynikiem zaniedbania ze strony firmy.
Odpowiedzialność sprzedającego wynika z umowy sprzedaży i jest uregulowana przez art. 556 i następne kodeksu cywilnego. Zgodnie z art. 560 k.c. "jeżeli rzecz sprzedana ma wady, kupujący może od umowy odstąpić albo żądać obniżenia ceny. (...) Obniżenie powinno nastąpić w takim stosunku, w jakim wartość rzeczy wolnej od wad pozostaje do jej wartości obliczonej z uwzględnieniem istniejących wad". Roszczenie wobec sprzedającego należy zgłosić w ciągu miesiąca od wykrycia wady. Jeżeli sprzedawca podstępnie zataił wadę albo zapewnił kupującego, że wady nie istnieją, roszczenie można zgłosić również po upływie miesiąca od wykrycia usterki.
Roszczenia w stosunku do sprzedającego albo ASO najlepiej najpierw zgłosić bezpośrednio do nich, a jeżeli nie przyniesie to rezultatu, należy wnieść pozew do sądu właściwego dla miejsca zamieszkania sprzedającego lub siedziby ASO.
dr Michał Kuliński
Autor jest adwokatem w
Kancelarii Battara Bartoszek Kuliński BBK
Tel. 22 690-68-68






































