Kto pamięta karuzele i huśtawki przy Oławskiej?
22 czerwca 2015
Pusta przestrzeń nieopodal lotniska straszy między szkołą nauki jazdy, pawilonami handlowymi a stacją benzynową. Resztki ogrodzenia i tony piachu - tyle pozostało po ogromnym niegdyś prywatnym placu zabaw.
Nowa hala na Bemowie. Mieszkańcy: "Serio?"
Bemowscy urzędnicy ogłosili w mediach społecznościowych rozpoczęcie kolejnej inwestycji sportowej przy ul. Obrońców Tobruku 40. Choć projekt zapowiada się imponująco, wielu mieszkańców pyta, dlaczego nic nie powstaje na dynamicznie rozwijającym się Chrzanowie, który wciąż pozostaje "sportową pustynią".
W latach świetności trzeba było zapłacić za wejście 2 albo 5 złotych, a dziecko mogło się bawić do woli, jeździć wokół na rolkach czy małych rowerkach. Był jeszcze niewielki skatepark - z gigantyczną, drewnianą rampą. Dziatwa szalała na huśtawkach i karuzelach. Jednak kilka lat temu placyk zniknął. Nie wiadomo właściwie kiedy. - Nie wiem... Był jeszcze parę lat temu, ale dziś rok to już prehistoria - mówi pan ze stacji paliw. - Jeszcze trochę i to archaiczne centrum handlowe zniknie a tu wszędzie staną bloki - wróży. Czy taki plac zabaw w dobie smartfonów, tabletów i innych elektronicznych wynalazków ma w ogóle rację bytu?
jk, pb
.









































