Kronika policyjna
17 grudnia 2010
Tramwajowi doliniarze. Po co?
Tramwajowi doliniarze
"Klawo jest!". Aptekarskie tajemnice naszej gwary
Gdy mówimy "coś jest klawe", to znaczy, że jest "fajne, dobre, doskonałe". To słowo trafiło do warszawskiej gwary za sprawą pewnego aptekarza.
22-letni Kamil N., 53letni Marek S. i 56-letni Jerzy F. rozcięli mężczyźnie kieszeń spodni, zabrali z niej telefon komórkowy i na najbliż-szym przystanku wysiedli z tramwaju. Policję o zda-rzeniu zawiadomił świadek, sprawców zatrzymano w autobusie.
Telefon odzyskano, a doliniarze trafili do aresztu. Jeden z nich, Jerzy F., będzie surowiej trak-towany przez sąd - jest bowiem recydywistą.
Po co?
Powiedz mi, co kradniesz, a powiem ci, kim jesteś - można sparafrazować powie-dzenie Anthelme'a Brillat-Savarina. Ciekawe, co powiedzieliby fachowcy o Danielu M.? W jednym z centrów handlowych na Woli doszło do kradzieży. Policja dobrze znała zatrzymanego sprawcę: 30-letni Daniel M. schował 14 filmów na DVD i tem-perówkę do plecaka i chciał opuścić sklep, nie płacąc za towar. Jak ustalili mundu-rowi mężczyzna ma już na koncie inne kradzieże i odbył karę więzienia za czynną napaść na policjantów. Przyznał się do winy i poddał dobrowolnie karze roku poz-bawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata oraz karę grzywny. Filmy rozumiem, ale po co mu do kompletu temperówka?TW Fulik
na podstawie informacji policji









































