Koszmar pieszych na Malborskiej
10 października 2008
Wzdłuż ruchliwej Malborskiej do skrzyżowania ze Św. Wincentego na Bródnie nie ma nawet kawałka chodnika.
- To jedyna droga z osiedla do lasu.
Arthouse Kołowa. Mieszkańcy skarżą się na słabe tempo prac
Na terenie Arthouse Kołowa, na warszawskim Targówku Mieszkaniowym, od dłuższego czasu prowadzone są prace związane z budową kompleksu sportowo-rekreacyjnego. Choć urzędnicy przekonują, że inwestycja postępuje zgodnie z harmonogramem, wielu mieszkańców zwraca uwagę na przestoje, zarastający chwastami teren i brak jasnych informacji o terminie zakończenia budowy.
Trudno iść "poboczem", bo jest nierówne i piaszczyste, a ulicą też się nie da, bo za wąsko. Miałam kiedyś nadzieję, iż budujący w sąsiedztwie deweloper zajmie się tą sprawą po wybudowaniu bloków, jednak patrząc teraz w tamte rejony, nie wyda-je się to realne - chodnika jest tylko kawałek przy wyjściu z osiedla, dalej urywa się. Czy wła-dze Targówka mają zamiar jakoś rozwiązać ten problem? - pyta Czytelniczka "Echa".
- Znam sprawę. Wiem, że ulica Malborska nie ma chodnika. Postaramy się jeszcze w tym roku sytuację naprawić. Po północnej części uli-cy chodnik na pewno zrobimy jeszcze w tym ro-ku. W przyszłym chcemy przeprowadzić moder-nizację całej ulicy wraz z zamontowaniem oświetlenia - deklaruje wiceburmistrz Janusz Ja-nik.
Wygląda na to, że koszmar mieszkańców ulicy Malborskiej wkrótce się zakoń-czy. Miejmy tylko nadzieję, że dzielnica zdąży jeszcze przed zimą.
Apc
.








































