REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Handel

Koniec bazaru Sadyba. Politycy już w akcji
REKLAMA

Tak bazar na rogu Powsińskiej i Bonifacego wyglądał w ubiegłym roku.
źródło: Facebook / Bazar Sadyba


Koniec bazaru Sadyba. Politycy już w akcji

Plan zagospodarowania przestrzennego i prawo własności są nieistotne, a targowisko bezcenne - do takiego wniosku doszli najwyraźniej politycy, którzy nagle zainteresowali się pozostałościami bazaru na rogu Powsińskiej i Bonifacego.

REKLAMA

Znajdujący się między Powsińsą a Konstancińską bazar został założony w 1991 roku, jako jedno z wielu podobnych targowisk powstających w Warszawie po upadku komunizmu. Siedem lat temu kolejne fragmenty terenu zaczęły wracać w ręce spadkobierców prawowitych właścicieli, pozbawionych prawa do ziemi na Sadybie decyzją władz PRL-u. Z czasem wymusiło to okrojenie bazaru, a teraz - jego całkowitą likwidację.



REKLAMA

Blok zamiast bazaru

Zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego na rogu Powsińskiej i Bonifacego może powstać blok mieszkalny, wysoki na 10 pięter. Firma Klinkier Bud, która skupiła działki od prywatnych osób, daje ostatnim kupcom czas do końca roku. Potem ruszy z inwestycją, co nie podoba się lewicowym aktywistom.

Podczas konferencji prasowej Konrad Wiślicz-Węgorowski z partii Razem wygłosił opinię, że oddanie ziemi spadkobiercom prawowitych właścicieli było błędem, wezwał do ratowania miejsc pracy i zmiany planu zagospodarowania przestrznnego. Na spotkaniu z udziałem m.in. posłanki Katarzyny Piekarskiej całkowicie pominięto interesy właściciela, a także osób, które otrzymają pracę przy budowie bloku czy podczas jego późniejszego funkcjonowania, np. w znajdujących się na parterze sklepach. Warto też przypomnieć, że w razie zmiany planu zagospodarowania Klinkier Bud dostałby odszkodowanie z pieniędzy podatników.



REKLAMA

Kupcy nie chcieli przeprowadzki

Gdy kilkanaście lat temu samorząd zbudował halę w pobliżu skrzyżowania Bonifacego z Czarnomorską, kupcom z bazaru Sadyba zaproponowano przeprowadzkę w sąsiedztwo wysokich bloków na Stegnach, gdzie mieszkają tysiące potencjalnych klientów. Kupcy nie zdecydowali się na przenosiny a w budynku działa dziś market Frac.

Teraz - jak wymienia mokotowski ratusz - kupcy oczekują wynajęcia im działki o powierzchni co najmniej 2500 m2, znajdującej się możliwie blisko Sadyby, z dobrym dojazdem i blisko bloków mieszkalnych. Samorząd proponuje, by zainteresowali się targowiskiem powstającym w al. Polski Walczącej na Czerniakowie.

(dg)



REKLAMA


  • Poleć
  • Polub Tu Mokotów
  • Udostępnij



więcej



REKLAMA
REKLAMA


więcej


REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Najczęściej czytane

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Nowości do -45%
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
© WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych zachowań użytkowni­ków. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. Ustawienia dotyczące cookies można zmienić w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
REKLAMA
REKLAMA