Pomysł dla fortu Bema: miasteczko ruchu drogowego
7 lutego 2022
W tegorocznej edycji budżetu obywatelskiego pojawił się pomysł utworzenia ogólnodostępnego miasteczka ruchu drogowego dla dzieci i młodzieży.
Utworzenie ogólnodostępnego miasteczka ruchu drogowego dla dzieci i młodzieży przy Waldorffa zaproponowała Ewa Markowska. Jego szacunkowy koszt to 150 tys. zł.
Nowe Bemisie za 115 tys. zł. Mieszkańcy pytają, czy figurki są warte takiej ceny
Na Bemowie pojawi się pięć kolejnych figurek Bemisiów. Projekt zwyciężył w budżecie obywatelskim, jednak największe emocje budzi nie jego forma, lecz koszt. Za pięć niewielkich rzeźb dzielnica ma zapłacić około 115 tys. zł.
Miasteczko ruchu drogowego na Bemowie?
Miasteczko ruchu drogowego to niewielki plac wyposażony w jezdnie i skrzyżowania oraz znaki drogowe, a niekiedy również w sygnalizacje świetlne. W teorii takie miejsca powinny służyć do nauki przepisów ruchu drogowego.
- Dzięki zabawie w miasteczku dzieci i młodzież w łatwy i bezpieczny sposób poznają podstawy bezpiecznego zachowania się na drodze, mogą doskonalić naukę jazdy na rowerze, a dyrektorzy szkół zyskaliby miejsce do egzaminowania na kartę rowerową - przekonuje autorka projektu.
Miejsce (teoretycznie) do nauki
Miasteczko byłoby otwarte przez cały rok i dostępne dla dzieci zarówno na rowerach, jak i hulajnogach. Korzystanie byłoby oczywiście bezpłatne. Projekt przewiduje m.in. ogrodzenie obiektu, montaż koszy na śmieci i ustawienie ławek.
- Projekt tego typu został zrealizowany w dzielnicy Białołęka i cieszy się dużym zainteresowaniem mieszkańców - twierdzi pomysłodawczyni. - Dzieci coraz częściej korzystają z rowerów w celu dojazdu do szkoły, natomiast ścieżki rowerowe do szkół pojawiają się wyłącznie odcinkowo, w części bez doświetlenia, co zwiększa niebezpieczeństwo poruszania się na rowerze. Program szkoły podstawowej w klasie IV przewiduje naukę znajomości przepisów ruchu drogowego.
Czy to się przyjmie?
Jeden z naszych redaktorów przez wiele lat mieszkał w osiedlu, obok którego powstało wspomniane białołęckie miasteczko ruchu drogowego. Jego zdaniem opinie o "dużym zainteresowaniu" są mocno przesadzone.
- Widziałem miasteczko z okna - mówi. - Dzieci rzeczywiście lubią się tam bawić, ale nie ma to absolutnie nic wspólnego z nauką jazdy rowerem. Jeżdżą pod prąd, na czerwonym, w poprzek po trawie. Rodzice nie są zainteresowani nauką jazdy. Dowiadywałem się też, czy któraś z okolicznych szkół kiedykolwiek skorzystała z miasteczka podczas swoich zajęć. Okazało się, że nie.
Straż miejska zaprasza
Zdecydowanie najpopularniejsze miasteczko ruchu drogowego w Warszawie - i prawdopodobnie jedyne, jakie pełni swoją funkcję - znajduje się przy Sołtyka na Woli. Od kwietnia do października straż miejska organizuje w nim zajęcia dla szkół i egzaminy na kartę rowerową, a zainteresowanie jest tak duże, że trzeba umawiać się z wyprzedzeniem.
(db/dg)
.











































