Kobieta zginęła na Pełczyńskiego. Brakuje progu?
18 listopada 2016
W miejscu, które od początku wskazywaliśmy jako niebezpieczne, doszło do tragedii.
Rowerowy kontraruch do stacji metra. Mieszkańcy alarmują o niebezpiecznych sytuacjach
W ostatnich latach powstaje coraz więcej udogodnień dla rowerzystów - między innymi kontraruch na wąskich, dotąd jednokierunkowych ulicach prowadzących do bemowskiego ratusza i sąsiadującej z nim stacji metra. Rozwiązania te skracają dojazd do kluczowych punktów, ale budzą też zastrzeżenia części mieszkańców.
Do zdarzenia doszło na ulicy Pełczyńskiego, w pobliżu skrzyżowania z Powstańców Śląskich. Ten odcinek iczeniem prędkości do 50 km/h, choć jadąc w stronę Lazurowej natrafia się fizyczne uspokojenie ruchu w postaci wyniesionych przejść dla pieszych. Gdy we wrześniu ubiegłego roku otwarto brakujący, środkowy odcinek Pełczyńskiego, recenzowaliśmy:
- Dużą zaletą i czynnikiem poprawiającym bezpieczeństwo na ulicy są wyniesione przejścia dla pieszych, niestety nie wszystkie. (...) Największą ciekawostką jest fakt, że ulica nie jest objęta strefą Tempo 30. Dopuszczalna prędkość na niej to 50 km/h, obniżana przed przejściami do 30 km/h - mamy więc drogę zachęcającą do szarpanej, mało ekonomicznej jazdy. Płaskie jest także ostatnie przejście przed skrzyżowaniem z Powstańców Śląskich, zlokalizowane przy aptece. To zdecydowanie największa wada nowej ulicy, bo kierowcy mogą się rozpędzać i nieostrożnie przejeżdżać przez popularne przejście.
- Ostatnie przejście dla pieszych przed skrzyżowaniem z Powstańców Śląskich powinno być "wyniesione" na próg zwalniający, a cały odcinek ulicy objęty ograniczeniem prędkości do 30 km/h - komentuje radna Hanna Głowacka, przewodnicząca komisji inwestycji. - Będziemy starać się o zdobycie pieniędzy na przyszły rok.
Przyczyny wypadku ustala prokuratura.
(dg)
.











































