Kierowcy złorzeczą Gmurkom...
24 kwietnia 2009
... a to urzędnicy zawiedli.
Nowa szkoła potrzebuje lepszej komunikacji. Czy 249 pojedzie częściej?
Radny Jarosław Oborski zwrócił się we wrześniu do Zarządu Transportu Miejskiego z prośbą o zwiększenie częstotliwości kursowania autobusu linii 249. Jak argumentuje, po otwarciu nowej szkoły na Chrzanowie zapotrzebowanie na ten środek transportu znacząco wzrosło.
Mimo że miasto wywłaszczyło część działki za sprawą specustawy, nadal nic się tu nie dzieje. Trwają przygotowania do egzekucji komorniczej. Teren powinien zostać przejęty już w maju. - W obecnej sytuacji państwo Gmurkowie nie mogą nic już zrobić. Część działki należy do miasta. Musimy ją tylko przejąć. Żadne odwołania nie są w stanie zablokować inwestycji. Właściciele mogą odwoływać się tylko od kwoty ustalonego odszkodowania. To jest jednak odrębna sprawa. W tym czasie i tak możemy realizować inwestycję - mówi Małgorzata Gajewska z Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych.
Gmurkowie chcą się wyprowadzić. W rozmowie z TVN Warszawa przyznają, że w domu jest niemiłosiernie głośno. Problemem nadal pozostaje odszkodowanie. Miasto złożyło im propozycję wykupu - w ich ocenie za niską. - W sumie urzędnicy zaproponowali nam półtora miliona złotych, bo uznali, że metr jest warty prawie 700 zł - mówił telewizji Waldemar Gmurek. Rodzina Gmurków podparła się wyceną działki po przeciwnej stronie Powstańców Śląskich i zażądała ponad 3,5 miliona złotych za teren i dom. Ratusz nie chciał negocjować. Twierdził, że działka została wyceniona przez rzeczoznawców i nie może zapłacić im więcej.
Sprawa wykupu ciągnie się zdecydowanie za długo. Kierowcy złorzeczą Gmurkom, jednak czy ich złość nie powinna być kierowana w stronę ratusza? Koszty społeczne niewykupienia tej działki oraz koszty utrzymywania urzędników, którzy przez lata się tą sprawą zajmują - już dawno przewyższyły różnicę w wycenach. Nerwy, czas, zmarnowane paliwo, utrudniony dojazd - na to wszystko urzędnicy przymknęli oko w imię oszczędności. Tylko na kim?
Gmurkowie walczą o godną cenę ich domu, każdy z nas walczyłby na ich miejscu z równą determinacją.
Agnieszka Pająk-Czech
![]() |
![]() |














































