Kierowca pokazał "fucka" pasażerowi. ZTM go pouczy
16 czerwca 2012
Czy kierowców autobusów obowiązują inne przepisy niż pozostałych użytkowników dróg? - Jeżeli rozmawia w czasie jazdy przez telefon, stwarza zagrożenie dla pasażerów. Do takiej sytuacji doszło w autobusie linii 732. Kiedy zwróciłem kierowcy uwagę, zobaczyłem wystawiony w moim kierunku środkowy palec - opowiada czytelnik.
Zagadka cmentarza epidemicznego. Najstarszy nagrobek w Warszawie?
Spacerując po Bródnie możemy natknąć się na pamiątkę po zarazie, która przed wiekami spustoszyła tereny dzisiejszej prawobrzeżnej Warszawy.
Razem z innym pasażerem zwrócił uwagę, że kierowca pojazdu o numerze 4901 rozmawia przez telefon komórkowy. Takie wykroczenia zwykle karane są przez policję 200-złotowym mandatem. W przypadku pojazdów osobowych zagrożenie jest jednak mniejsze, w tej sytuacji sprawa dotyczy osoby odpowiedzialnej za bezpieczeństwo wielu pasażerów.
- Kierowca nie zareagował na zwrócenie mu uwagi. Następnie odezwał się opryskliwie i pokazał wysunięty środkowy palec, co jak wiadomo jest gestem obraźliwym.
- Jeżeli pasażer jest niezadowolony, ma prawo napisać skargę, a taka nie wpłynęła. Na naszej stronie www.ztm.waw.pl jest specjalny formularz. Gdy skarga wpłynie, odniesiemy się do sprawy. Wszyscy wiemy, że rozmowy telefoniczne w czasie jazdy są zabronione. W najgorszym razie powinien rozmawiać przez zestaw głośnomówiący. Kierowca może otrzymać karę finansową, jeżeli takie postępowanie jest w jego przypadku nagminne. Jeżeli to pierwszy taki sygnał, bardzo możliwe, że skończy się na pouczeniu - tłumaczy Konrad Klimczak, rzecznik Zarządu Transportu Miejskiego.
mac
.








































