25 lat od zabójstwa ministra Dębskiego. Sprawa wciąż budzi pytania
30 kwietnia 2026
Mija 25 lat od zabójstwa ministra sportu Jacka Dębskiego. Okoliczności jego śmierci do dziś budzą wątpliwości, a sprawa wciąż owiana jest tajemnicą.
W tym miesiącu minęło 25 lat od jednego z najgłośniejszych zabójstw początku XXI wieku. 11 kwietnia 2001 roku, w dniu swoich 41. urodzin, były minister sportu Jacek Dębski został śmiertelnie postrzelony w Warszawie.
Warszawa rozwija SCT, gdy na Zachodzie ograniczają podobne strefy
Podczas gdy część państw Europy ogranicza lub wycofuje strefy niskoemisyjne, Warszawa konsekwentnie rozwija Strefę Czystego Transportu. Krytycy przekonują, że rozwiązanie najbardziej uderzy w mniej zamożnych mieszkańców i małe firmy.
Do zdarzenia doszło na Wale Miedzeszyńskim, po wieczornym spotkaniu w restauracji. Ranny trafił do szpitala, jednak jego życia nie udało się uratować.
Kariera i konflikty ministra sportu
Jacek Dębski był postacią wyrazistą i budzącą emocje. W latach 90. zasłynął jako osoba nieustępliwa i niepodatna na naciski, co przyniosło mu opinię "nieprzekupnego szeryfa".
Jako minister sportu wszedł w otwarty konflikt z władzami Polskiego Związku Piłki Nożnej. Jego działania wobec związku oraz walka z nieprawidłowościami przysporzyły mu zarówno zwolenników, jak i przeciwników.
Polityczna burza i dymisja
W lutym 2000 roku Dębski udzielił głośnego wywiadu, w którym twierdził, że próbowano nakłonić go do znalezienia kompromitujących materiałów na prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Wywiad wywołał polityczną burzę. W konsekwencji Dębski został odwołany ze stanowiska ministra. Nigdy nie ujawnił szczegółów rozmów, o których mówił.
Ostatni wieczór i tragiczny finał
W dniu śmierci Dębski spotkał się ze znajomymi w warszawskich lokalach. Około godziny 21:00 przeniósł się wraz z towarzystwem do restauracji na Saskiej Kępie.
Po dwóch godzinach wyszedł na spacer z jedną z uczestniczek spotkania. Chwilę później padł strzał. Kobieta, określana jako "Inka", zniknęła, a następnie zgłosiła się do prokuratury.
Śledztwo: Baranina, Inka i Sasza
Śledztwo doprowadziło do postawienia zarzutów kilku osobom. "Inka" obciążyła Jeremiasza Barańskiego, ps. "Baranina", który miał zlecić zabójstwo.
Jako wykonawcę wskazano Tadeusza M., ps. "Sasza". Obaj mężczyźni zmarli w trakcie postępowań - zostali znalezieni powieszeni w celach. Oficjalnie uznano to za samobójstwa.
Niewyjaśnione wątpliwości
Jedyną skazaną osobą w sprawie była "Inka", która otrzymała wyrok 8 lat więzienia. Po odbyciu kary wyjechała z kraju i została objęta programem ochrony świadków.
Okoliczności śmierci Dębskiego, a także zgonów kluczowych osób w śledztwie, do dziś budzą wątpliwości. Sprawa pozostaje jedną z najbardziej zagadkowych w najnowszej historii Polski.
DB
.





































