Grozi śmiercią lub kalectwem
7 listopada 2008
Sprawne i zsynchronizowane światła drogowe zwiększają bezpieczeństwo pieszych i kierowców. Truizm, ale z jego prawdziwości zdajemy sobie sprawę na ogół wtedy, kiedy dojdzie do tragedii.
Annopol i jego czarna legenda. Zasłużona?
Annopol to dziś część Białołęki, w której znajdują się fabryki i magazyny. Jednak jeszcze pod koniec lat sześćdziesiątych dogorywało tu osiedle przedwojennych baraków, w których za sanacji mieszkali eksmitowani z mieszkań bezrobotni. Prasa rozpisywała się, że mieszka tu najgorszy element: złodzieje, pijacy, prostytutki i wyrokowcy. Mieszkańcy baraków bronili się, że osiedle było czyste a każdy każdemu mówił "dzień dobry". Po Annopolu została tylko nazwa pętli tramwajowej, ulicy oraz... czarna legenda dzielnicy wyklętej.
Jeszcze nie gaśnie zielone dla osób przechodzących przez Modlińską, gdy już zapala się zielone dla samochodów skręcających w tę ulicę z Klasyków w lewo. Efekt? Piesi nerwowo przyspieszają, aby umknąć spod kół prędko nadjeżdżających aut. Wystarczyłoby jednak wyłączyć którejś grupie na te kilka sekund zielone - i skrzyżowanie byłoby bezpieczne.
Zapytaliśmy Zarząd Dróg Miejskich, jakie są szanse na poprawienie ustawienia świateł na skrzyżowaniu. - Z informacji, jakie uzyskaliśmy od inspektorów wydziału sygnalizacji świetlnej wynika, że we wskazanym miejscu sygnalizacja działa zgod-nie z zatwierdzonym przez inżyniera ruchu projektem - poinformowali "Echo" przedstawiciele ZDM.
Czyli wszystko w porządku? Zdaniem urzędników - tak. A naszym zdaniem inżynier ruchu nieomylny nie jest i warto, by sprawdził ustawienie świateł na opisy-wanym skrzyżowaniu. Wkrótce po modernizacji otwarty zostanie Park Henrykow-ski. Ma w nim powstać plac zabaw oraz linarium. Na opisywanym przejściu pojawi się znacznie więcej matek z dziećmi i młodzież. Wszyscy powinni czuć się bezpiecz-nie na zebrze. Polecamy skrzyżowanie uwadze władz dzielnicy i radnym.
(wt)
.









































