Głupota karmicieli ptactwa
28 września 2015
Braciom mniejszym należy pomagać, choć nie wszyscy potrafią to zrobić. Niektórzy stary chleb dla wolno żyjących ptaków zostawiają w zawiązanej na supeł torbie foliowej. Chcą jeść? Niech same sobie otworzą.
Trawa naturalna czy sztuczna? "Za rok będzie klepisko"
Niedawno otwarta, długo wyczekiwana szkoła podstawowa na Chrzanowie robi ogromne wrażenie. Nowoczesny budynek, przestrzeń i bogate zaplecze sportowe - wszystko wygląda znakomicie. Jednak już teraz pojawiają się pierwsze wątpliwości. Boisko z naturalnej trawy, choć efektowne, może wkrótce stać się problemem. Czy ratusz popełnił błąd, rezygnując ze sztucznej nawierzchni?
Mój ojciec był w Auschwitz, a gdy wrócił, miał syndrom oświęcimski. Chomikował chleb po kieszeniach i mimo że jedzenia nie brakowało, ukrywał suche pieczywo, na wypadek jakby Gestapo znów miało po niego przyjść - mówi pani Saturnina, która zatelefonowała do redakcji. - Jednak dziś młodym niczego nie brakuje, więc wyrzucają czerstwe pieczywo. A przecież można je wykorzystać, np. karmiąc ptaki. Ja zabieram wnuczka nad staw w Ogrodzie Krasińskich i rzucamy stary chleb kaczkom - mówi emerytka i zwraca uwagę, że od paru lat panuje dziwna moda. - Nie wiem, jak to nazwać. Młodzi chowają stary chleb do torby foliowej i zawiązują ją na supeł. Potem kładą koło śmietnika lub bezpośrednio w ptasim karmniku. To po prostu głupota - mówi pani Saturnina.
Głupota zatem podwójna, ponieważ od lat ornitolodzy przekonują, że chleb nie jest dobrym pożywieniem dla ptaków. Powoduje u nich poważne problemy trawienne.
(PB)
.





































