REKLAMA
Przysłowia są mądrością narodów, a sądząc z poczynań dwóch panów z Ogrodowej, kto udaje, że śpi, ten udaje, że nie grzeszy.
Były całe rodziny przestępcze, małżeństwa dokonujące napadów, Manson miał swoją "rodzinę" - ale napad w wykonaniu brata i siostry to nie jest coś, co zdarza się codziennie. Zwłaszcza w Nieporęcie.
Parafrazując pewnego Józefa Wissarionowicza, dług jednostki to tragedia, długi milionów to statystyka. Dlatego niniejszy tekst nie ma nic wspólnego z upadłością Grecji, zajmijmy się natomiast Rafałem P. z Bielan.
Tyle się mówi o tolerancji dla odmiennej orientacji seksualnej, a jednak wciąż pokutuje niechęć w stosunku do "nietypowych". W centrum handlowym na Woli ochroniarze podejrzliwie patrzyli na mężczyznę, który do przymierzalni szedł z damskimi spodniami...
Arkadiusz - imię pochodzenia greckiego - oznacza tego, kto żyje w krainie szczęśliwości. Arkadiusz K. z Wawra chyba z niej wyemigruje.
Bielańska policja poszukuje dwóch oszustek, okradających starsze osoby na terenie dzielnicy.
Niezapomniany skecz kabaretu Dudek nieustannie inspiruje kolejne pokolenia. W Jabłonnie na przykład do nauki nakłaniano czternastolatka.
Wielu marzy o tym, żeby pojechać do Ameryki. Tymczasem Ameryka przyjechała na Targówek i wydaje się, że nie ma czego żałować, że się tam nie jest...
Powszechna opinia głosi, że najwybitniejszymi mistrzami patelni są mężczyźni. Bracia G. z Bielan potwierdzają ten stereotyp, chociaż akurat o tradycyjne wykorzystanie tego kuchennego naczynia nie chodziło...
Pudzian, odkąd wycofał się z zawodów najsilniejszych mężczyzn na świecie, nie ma następców, choć wielu próbuje. Noszenie ciężkich przedmiotów czy rzucanie nimi na odległość, to dyscypliny, od których można zacząć treningi. Trzeba tylko uważać, gdzie i czym się ćwiczy...
Teoretycznie bez licznika poboru energii elektrycznej z prądu korzystać nie można. Praktyka w Chotomowie pokazuje, że jednak można, choć konsekwencje mogą być przykre...
Są zawody, które może i sprawiają satysfakcję, ale niekiedy aż chce się rzucić całą tę cholerną robotę w diabły i zająć się czymś innym. Takiego stanu ducha dostąpił najprawdopodobniej pan Janusz, który na co dzień jest robotnikiem asenizacyjnym, mówiąc zaś po polsku - szambiarzem.
Niby nie ma ceny na zdrowie, ale dla chcącego nic trudnego. Dowiódł tego Daniel S. na Targówku.
"Czcij ojca swego i matkę swoją" - nakazał na górze Synaj Bóg Mojżeszowi. Wygląda na to, że Marek K. zbytnio się dekalogiem nie przejmował...
Kradli na wnuczka, na elektryka, czasem nawet na cygańską kurę się zdarzało - ale na Bielanach teraz kradnie się na legendę. Trzeba tylko mieć ją opracowaną. Tak, jak Piotr Ś.
Wiadomo, że jak jest zima, to największym popytem z roślin cieszą się choinki. Tyle, że w Nieporęcie już nie. Idzie nowe?
Napad na kogokolwiek to zło. Jeszcze większe, gdy napada się z przewagą liczebną, bo ofiara nie ma wtedy żadnych szans. Tak, jak nie miał ich chłopak idący aleją Róż w Legionowie.
"Lucerna ma wysoką wartość pokarmową jako pasza dla zwierząt, małe wymagania odnośnie nawożenia azotem oraz pozostawia dużo resztek pożniwnych, zwiększających żyzność gleby" - pisze dr Eliza Gaweł na portalu farmer.pl.
Przywiązanie do słupa modne było w okolicach V wieku, kiedy to na kolumnach i słupach praktykowali ascezę pustelnicy. Tysiąc pięćset lat później słupnictwo odrodziło się w Ryni.
Coraz mniej jest takich prawdziwie obowiązkowych ludzi. Grzegorz B. z Targówka należy jednak do tej zanikającej grupy.
LINKI SPONSOROWANE