Ewakuacja metra. Powód: ten co zawsze
2 października 2019
Plaga znana z innych dzielnic, do których dociera podziemna kolej, zawitała i na Targówek.
Środa, 2 października, godzina 13:00. Z powodu pozostawionego bagażu rozpoczyna się ewakuacja stacji Trocka. To kolejny z niezliczonych w Warszawie przypadków, gdy czyjaś nieuwaga paraliżuje część komunikacji miejskiej i utrudnia poruszanie się po mieście.
Drogowy rekord absurdu. Mieszkańcy oburzeni
Mieszkańcy ulicy Bukowieckiej z niedowierzaniem obserwują zmiany w organizacji ruchu. Wzdłuż jezdni ustawiono rzędy betonowych bloczków, które skutecznie uniemożliwiają możliwość parkowania przy posesjach. Choć oficjalnie mają one uspokajać ruch, wśród mieszkańców i radnych narasta przekonanie, że prawdziwy cel jest zupełnie inny.
Do podobnej sytuacji doszło nawet 15 września, w dniu otwarcia metra na Targówek. Półtorej godziny po tym, jak pierwszy skład dojechał do Trockiej, ktoś zostawił torbę na Rondzie Daszyńskiego i odciął prawy brzeg Wisły od Woli.
Zawrócimy na "Mieszku"
Dobra informacja jest taka, że pociągi metra mogą zmieniać kierunek jazdy między stacjami Targówek Mieszkaniowy (według wyświetlaczy: "Mieszk.") a Trocka. Oznacza to, że ewakuacja ostatniej stacji metra nie będzie w przyszłości odcinać całego osiedla od dojazdu - zwłaszcza, że kilka autobusów kursuje wokół Targówka, podjeżdżając do przystanków podziemnej kolei.
(dg)
.




































