Ekrany na Lazurowej? Absurdalna sytuacja
27 lutego 2019
Kuriozalne rozstrzygnięcie w sprawie poszerzonej ulicy. Drogowcy dostali pismo, którego nikt nie rozumie.
Temat budowy ekranów na poszerzonym odcinku Lazurowej od Sterniczej do Górczewskiej dzielił mieszkańców Jelonek i Chrzanowa jak mało który. Przypomnijmy: pierwotnie Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska nakazała ustawienie ekranów niemal na całym odcinku Lazurowej między Sterniczą a Górczewską. Od czasu wydania decyzji normy dopuszczalnego hałasu zostały jednak obniżone.
35 lat temu. Tak powstawała Hala Wola
Jak ten czas leci... To zdjęcie zostało wykonane 35 lat temu.
Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych zdecydował także, że zastosowany zostanie tzw. cichy asfalt, tłumiący hałas o 3-5 decybeli. W grudniu 2017 roku ulica została otwarta, ale drogowcy wciąż czekali na nową decyzję środowiskową i ostateczną decyzję w sprawie ekranów.
Obwieścili... i co?
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska przekładała termin rozpatrzenia sprawy kilkakrotnie. Gdy na Lazurowej odbywał się już normalny ruch, urzędnicy nadal analizowali dokumenty. Skończył się zarówno rok 2017, jak i 2018. 18 lutego postępowanie zostało umorzone. Nowej decyzji środowiskowej nie będzie.
- Aby możliwe było przedstawienie naszego stanowiska na temat budowy ekranów akustycznych wzdłuż przebudowanej Lazurowej, konieczne jest przeprowadzenie analizy stanu prawnego - mówi Agata Choińska-Ostrowska, rzeczniczka ZMID. - Jak tylko zapadną ustalenia i decyzje w tej sprawie, poinformujemy o nich.
Innymi słowy: ZMID dostał pismo, ale nie wie, co z niego wynika. I trudno się drogowcom dziwić, ponieważ równie rozsądne są dwie, całkowicie różne interpretacje. Wstrzymanie prac nad nową decyzją może oznaczać, że obowiązuje stara i należy ustawić ekrany. Może też oznaczać, że stan faktyczny, bez ekranów, zapewnia odpowiednie wyciszenie drogi. Wygląda na to, że o ustawieniu ekranów przy Lazurowej zdecydują ostatecznie... prawnicy.
(dg)
.








































