Dziecko na śmietniku
27 stycznia 2006
Młoda matka, 27-letnia Anna, porzuciła swoje nowo narodzone dziecko na śmietniku przy ul. Chodeckiej.
Parking przy ratuszu nie dla mieszkańców. Urzędnicy mają pierwszeństwo
Jeden z mieszkańców, znany z zaangażowania w sprawy samorządowe, zwrócił uwagę na problem z parkowaniem przy ratuszu Targówka. Jak twierdzi, większość miejsc parkingowych zarezerwowano dla urzędników, a petenci muszą szukać miejsca w okolicy.
Gdy podszedł do śmietnika usłyszał kwilenie dziecka. Okazało się, że w środku była owinięta w pieluszkę i torbę foliową kilkudniowa dziewczynka. Mężczyzna zachował się w tej sytuacji bardzo przytomnie. Odnalezione niemowlę przeniósł do swojego samochodu zaparkowanego obok i powiadomił pogotowie. Kilkanaście minut później wyziębiony noworodek był już w szpitalu. Gdy tylko do policjantów dotarła informacja o porzuconym noworodku, natychmiast przystąpiono do poszukiwań matki dziecka. Funkcjonariusze przesłuchali mieszkańców pobliskiego bloku i sprawdzili szpitale położnicze. Na miejsce ściągnięto specjalnie przeszkolonego psa, który jak się później okazało, doprowadził ich do bloku, w którym wynajmowała mieszkanie matka dziewczynki. Niespełna trzy godziny później, policjanci wiedzieli już, że matką noworodka jest 27-letnia Anna G. W rozmowie z przesłuchującymi ją funkcjonariuszami przyznała się do porzucenia kilkudniowej córeczki. Swoją decyzję tłumaczyła trudną sytuacją finansową. Kobiecie postawiono zarzut usiłowania zabójstwa.
cehadeiwu
.





































