Dzieci z kolczykami. Moda czy głupota?
12 lipca 2017
źródło: Wikimedia Commons / Tanja Kaul
W warszawskich przedszkolach widać coraz więcej kilkuletnich dziewczynek z przekłutymi uszami. "To jakiś obłęd" - pisze nasza czytelniczka.
Warszawa wyburzy rodzinny dom pod ścieżkę rowerową. "445 tys. zł nie starczy nawet na kawalerkę"
To może spotkać każdego. Wzbiera złość i niedowierzanie, kiedy dowiadujemy się, że czyjś dom rodzinny, w którym się wychował, dorastał, założył rodzinę i z którym ma nierozerwalne wspomnienia, musi ustąpić... ulicy i ścieżce rowerowej. Bo tak wymyślili urzędnicy. Jeszcze większą złość budzi fakt, że w ramach zadośćuczynienia za duży dom z działką na Białołęce warszawscy urzędnicy proponują 445 tys. zł, a więc kwotę, która nie wystarczy nawet na... kawalerkę. A w ramach usprawiedliwienia dodają: "Takie sytuacje są zawsze trudne dla obu stron". Czyżby?
Padały adresy, większość osób nie widziała w tym nic dziwnego. To jakiś obłęd. Nasza Białołęka to najmłodsza dzielnica Warszawy, więc myślę, że to temat bardzo na czasie...
Co prawda prawo tego nie zabrania, jednak piercerzy, czyli osoby zajmujące się przekłuwaniem ciała zawodowo, nie przyjmują rodziców chcących wykonać przekłucie u małego dziecka. Co więcej, nie zostawiają suchej nitki na wykonujących zabiegi u przedszkolaków kosmetyczkach.
- Wiele osób przychodzi do naszego salonu, zwracając się z prośbą o pomoc przy problemach z gojącymi się przekłuciami. Większość z nich dotyczy przekłuć wykonanych pistoletem - mówi Artur Czapliński z warszawskiego salonu piercingu Arif, zajmujący się przekłuwaniem od 17 lat. - Pistolet kruszy, miażdży i rozrywa tkankę.
Co więcej, kolczyki produkowane do użycia w pistolecie zazwyczaj zawierają nikiel, będący przyczyną wielu alergii. Dlatego piercerzy używają wyłącznie igieł, łatwych do wysterylizowania w autoklawie i zostawiających w ciele równe, łatwe w gojeniu otwory oraz biżuterii wykonanej z tytanu, stali chirurgicznej czy bioplastu - materiałów wolnych od niklu.
- Zdecydowanie lepiej, kiedy dana osoba podrośnie, jest młoda, ale świadoma tego co robi i z czym się to wiąże - komentuje na swoim kanale YouTube "Red Lipstick Monster" Ewa Grzelakowska-Kostoglu. - To nie nasze ciało jest przekłuwane, tylko ciało drugiego człowieka, więc dlaczego my decydujemy?
(dg)
.












































