Droga przez wertepy do lasu
17 października 2011
Niewyasfaltowany fragment dojazdu do Lasku Bródnowskiego od ul. Kondratowicza to koszmar - żalą się mieszkańcy.
"Niech już zbudują Trocką, bo wstyd"
- Jak my żyjemy? Jak na najdalszym krańcu Ukrainy. Gdyby tu postawić łady i zaporożce, można by stworzyć scenografię do filmu o sierotach po Związku Radzieckim - skarżą się mieszkańcy Targówka Mieszkaniowego i pokazują nam dziki parking przy ulicy Askenazego.
Są tam wyboje, błoto, a jak pada deszcz, to nie da się nawet chodzić. A już dojechanie samochodem na parking graniczy z niemożliwością. - Któregoś dnia jechałem tamtędy samochodem i koło mi wpadło w wielką dziurę. Dlaczego dalej jest asfalt, a tu nie? Nie jestem w stanie tego pojąć - żali się pan Tadeusz, mieszkaniec Targówka.
Jesteśmy ekologiczni
Cały parking wraz z dojazdem do niego ma około 50 metrów. Urzędnicy nie są wcale zdziwieni faktem, że tylko część dojazdu jest wyasfaltowana. - Pozostały fragment to jest droga przy lesie - wyjaśniają. - Nie będziemy tego asfaltować, bo jest to parking ekologiczny. Droga jest wyłożona tłuczniem. Taki był projekt i tak to zostanie - mówi krótko Rafał Lasota, rzecznik dzielnicy.Marzena Zemlich
.




































