Dom kultury czy nowa bilblioteka w Choszczówce?
17 czerwca 2015
Dwa kosztowne, ale ważne dla Choszczówki projekty będą poddane pod głosowanie w tegorocznej edycji budżetu partycypacyjnego.
Stuletni dom dogorywa w Winnicy. Warto go ratować?
Mieszkańcy nowych bloków przy Ćwiklińskiej i Barszczewskiej mogą podczas spaceru po okolicy znaleźć kompletną ruinę, stojącą przy Leśnej Polanki. Kiedyś była to willa. Kilkanaście lat temu warto było i należało ją ratować. A dziś?
W ubiegłym roku odwiedziło ją ponad 18 tys. osób. Szansą na nową siedzibę dla tej biblioteki jest projekt złożony przez... burmistrza Piotra Jaworskiego. Proponuje on, by wydać 585 tys. zł na zakupienie w Choszczówce lokalu o powierzchni 80-120 m2 i urządzenie w nim placówki na miarę XXI wieku.
- Projekt zakłada organizację nowoczesnej biblioteki, służącej czytelnikom do zdobywania wiedzy, rozwoju pasji i zainteresowań oraz kulturalnego spędzania czasu - pisze pomysłodawca. - W ramach działalności edukacyjno-kulturalnej w placówce prowadzone będą: tematyczne lekcje biblioteczne, spotkania autorskie, wieczory literackie i poetyckie, spektakle teatralne, wystawy okolicznościowe, zajęcia muzyczne, plastyczne i warsztatowe dla dzieci, koncerty muzyczne, festyny dla czytelników i okolicznych mieszkańców. W bibliotece usytuowane będą stanowiska komputerowe z bezpłatnym dostępem do internetu.
Niejako konkurencyjny projekt zgłosił radny Filip Pelc. Dom kultury miałby działać w wynajętym przez samorząd domu z ogrodem, co można uznać za duży minus projektu. Podatnicy zainwestowaliby w cudzą własność i nawet przy najlepszej współpracy z właścicielem lokalu nie mogą mieć pewności, że dom kultury zostanie "na zawsze" . Chciałby on powołania w Choszczówce domu kultury, w którym odbywałyby się projekcje filmów, zajęcia dla dzieci, warsztaty krawieckie, kulinarne, językowe, spotkania klubu seniora, warsztaty fotograficzne.
- Dom miałby być miejscem spotkań, który sprzyjałby integracji mieszkańców - pisze projektodawca. - Swoim działaniem miałby przypominać "3 pokoje z kuchnią". Na terenie Płud, Choszczówki i Białołęki Dworskiej brakuje miejsc, w których lokalna społeczność mogłaby się spotkać.
Dom kultury miałby działać w wynajętym przez samorząd domu z ogrodem, co należy uznać za duży minus projektu. Podatnicy zainwestowaliby w cudzą własność i nawet przy najlepszej współpracy z właścicielem lokalu nie mogą mieć pewności, że dom kultury zostanie "na zawsze". Po drugie pieniądze z budżetu partycypacyjnego byłyby tylko na rok 2016. Co dalej? Finansowanie musiałaby przejąć dzielnica albo Białołęcki Ośrodek Kultury, co na tym etapie nie jest oczywiste. A może projekt rokrocznie stawałby w szranki w głosowaniu nad budżetem partycypacyjnym? A jeśli za którymś razem nie wygra? Ten przykład pokazuje, jak wiele wad ma regulamin budżetu partycypacyjnego, a podstawowy błąd to ograniczanie projektów do jednego roku. Ale być może mieszkańcy Choszczówki uznają mimo to, że lepszy dom kultury w wynajętym lokalu z pewnym finansowaniem na rok niż żaden.
Środkowa Białołęka ma do rozdysponowania milion złotych, więc teoretycznie oba projekty mogą zostać zrealizowane w przyszłym roku. Wymaga to jednak mobilizacji przy głosowaniu.
Dominik Gadomski
Jak głosować?
Można na trzy sposoby: przez internet (na stronie www.twojbudzet.um.warszawa.pl), osobiście w urzędzie dzielnicy, lub wysyłając kartę pocztą na adres: Urząd Dzielnicy Białołęka m.st. Warszawy, Modlińska 197, 03-122 Warszawa z dopiskiem "Budżet partycypacyjny 2016". Żeby głos był ważny, musi wpłynąć do urzędu pomiędzy 16 a 26 czerwca. Kartę do głosowania będzie można pobrać ze stron internetowych od 16 czerwca lub w wydziale obsługi mieszkańców..





































