Deweloper obiecał, słowa nie dotrzymał. Tłumaczy się epidemią
12 listopada 2020
Mieszkańcy osiedla Zielona Dolina II już od dwóch lat nie mogą doczekać się obiecanej im przez dewelopera drogi z chodnikiem. - Staramy się wyegzekwować od niego wywiązanie się z umowy - przyznaje rzecznika urzędu dzielnicy na Białołęce.
- Mieszkamy na osiedlu Zielona Dolina II na Białołęce. W roku 2018 kupiliśmy mieszkanie. W momencie zakupu poinformowano nas, że dojazd do osiedla wykonany będzie po skończonej budowie.
Biegają na Białołęce. Chcesz dołączyć?
Od października 2011 r. działa inicjatywa "Biegam na Tarchominie". Mieszkańcy Białołęki używają Facebooka do umawiania się na wspólne treningi.
Minęły dwa lata, ukończono budowę osiedla, a droga jest wyłożona płytami betonowymi. Dziury są zasypywane tłuczniem - napisali do nas rozżaleni mieszkańcy bloku przy Belliniego 10. Jak dodali, prosili zarówno radnych, jak i urzędników, o szybką interwencję.
Dziura na dziurze
- Niestety nic z tej pomocy nie wyszło. Połowa ulicy jest wykonana poprawnie a druga część to dziura na dziurze. Ze względu na pandemię bezpośrednia rozmowa z pracownikami urzędu dzielnicy jest prawie niemożliwa. Czy ktoś mógłby zająć się tym tematem? - pytają. Jak dodają, obecna droga jest w fatalnym stanie. - Dzieci chodzą tędy do szkoły, bo jest to jedyna trasa z osiedli do podstawówki. Jak pada deszcz, to przejechać jeszcze można, ale przejść jest naprawdę bardzo trudno, kobiety z wózkami mają problem - wyjaśnia mieszkaniec osiedla.
Budowę drogi zatrzymała kanalizacja
Jak podkreślają urzędnicy, wyasfaltowana droga rozwiązałaby dwie kwestie: dojazdu do nowo otwartej Szkoły Podstawowej nr 361 przy ul. Ruskowy Bród 19 i porządnego dojazdu do osiedla Zielona Dolina II. Mimo wielokrotnie zadawanych pytań i prób kontaktu - deweloper milczy. Przyczyny opóźnień zdradza białołęcki ratusz.
- Razem z budową szkoły wykonaliśmy zjazd z ul. Verdiego na teren placówki oświatowej - informuje na wstępie rzeczniczka białołęckiego ratusza Marzena Gawkowska. Resztę, a więc samą przebudowę ul. Verdiego - na podstawie umowy z 2008 roku - miał wykonać deweloper. Rozpoczął budowę drogi, wykonał odcinek o długości ok. 360 m, a potem okazało się, że wcześniej trzeba zbudować kanalizację. Jednak i te prace zakończyły się już w listopadzie 2019 roku, a na Verdiego nic się nie dzieje. Dlaczego?
Winna pandemia?
- Deweloper deklarował, że budowę drogi będzie kontynuować po sezonie zimowym - od marca do sierpnia 2020 roku. Gdy prace nie ruszyły, wezwaliśmy go do realizacji umowy. W odpowiedzi deweloper poinformował nas, że z uwagi na panującą epidemię oraz trudną sytuację finansową nie jest w stanie rozpocząć robót budowlanych związanych z budową ul. Verdiego. Podejmujemy różne kroki, by wyegzekwować realizację tej umowy - informuje Marzena Gawkowska. Urzędnicy negocjują z przedstawicielami dewelopera, by do czasu zakończenia budowy docelowej drogi zapewnił chociaż tymczasową trwalszą nawierzchnię jezdni przy dojeździe do nowej szkoły.
(DB)
.








































