Dąb z Nowodworów nie będzie pomnikiem
19 listopada 2015
Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz odmówiła zgłoszenia rosnącego przy Światowida dębu jako kandydata na pomnik przyrody. W ubiegłym roku okoliczni mieszkańcy zebrali w jego obronie kilkaset podpisów.
O dębie rosnącym na rogu Światowida i Stefanika zrobiło się głośno po naszym artykule z marca ubiegłego roku, gdy okazało się, że pamiętające Napoleona drzewo ma zostać wycięte w związku z budową drugiej jezdni ul. Światowida. Podczas zorganizowanej naprędce akcji białołęccy aktywiści zebrali kilkaset podpisów w obronie drzewa.
Choszczówka walczy o wyniesione skrzyżowanie. "Progi nie wystarczą"
Podobnych, wąskich uliczek i skrzyżowań na Białołęce jest wiele. Mieszkańcy chcieliby, aby dzielnica wprowadzała maksymalne rozwiązania poprawiające bezpieczeństwo pieszych - szczególnie tam, gdzie brakuje chodników lub są one zbyt wąskie. Tym razem prośba dotyczy wyniesienia skrzyżowania w Choszczówce.
Ostatecznie Zarząd Transportu Miejskiego zgodził się przeprojektować ulicę tak, by dąb ocalał. Nie zostanie jednak uznany za pomnik przyrody.
Biuro Ochrony Środowiska Urzędu m.st. Warszawy poinformowało, że dąb nie kwalifikuje się do objęcia specjalną ochroną, bo znajduje się w pasie drogowym, w odległości od jezdni i drogi rowerowej mniejszej niż 15 metrów. Wynika, że z tego, że strefa ochronna wokół drzewa byłaby zbyt mała, niż przewiduje prawo.
Krótko mówiąc: dąb nie będzie pomnikiem, bo zbyt blisko niego zostanie zbudowana jezdnia. Czy polskie prawo nie jest przypadkiem dziwne?
Dominik Gadomski
.









































