Czym może pochwalić się Białołęka? Nominujemy Bociani Zakątek
29 marca 2016
"Białołęka. Pozytywnie!" to nowy cykl, w którym pokazujemy miejsca może i oczywiste, za to pełne pozytywnej energii i dobrze rokujące oraz takie, które mocno wrosły w dzielnicę i kojarzą się jednoznacznie dobrze. Może się przydać "świeżym" mieszkańcom, którzy szukają takich lokalizacji; może posłużyć jako wskazówka, czym pochwalić się naszym gościom. Dziś kilka słów o Bocianim Zakątku.
PKP wymieni windy w Płudach. Choszczówka wciąż pomijana
Problemy z windami na przystankach kolejowych w Płudach i Choszczówce ciągną się od lat. Urządzenia psują się regularnie, często na wiele tygodni, a bywało, że i na wiele miesięcy. W końcu jednak pojawiła się długo wyczekiwana informacja: windy w Płudach zostaną wymienione. Co z Choszczówką? Tu nadal trwa impas.
Efektem jest ewenement w skali Warszawy: plac zabaw naznaczony historią. Sam park został otwarty pod koniec 2010 roku, po naleganiach mieszkańców, którym brakowało takiego miejsca. Przez te sześć lat Bociani Zakątek (tę nazwę nadano parkowi po konkursie przeprowadzonym wśród uczniów białołęckiej SP 31 w 2012 roku) mocno się zmienił - oprócz huśtawek i skateparku, które stanęły tu na samym początku, przybyło boisko, nowe zabawki dla najmłodszych i urządzenia pozwalające na wspinaczkę.
Jedna z inicjatorek powstania placu zabaw, Agnieszka Borowska, uważa że można go jeszcze bardziej uatrakcyjnić. - Mieszkańcy marzą o animacji Bocianiego Zakątka i zrobieniem imprezy charakterystycznej dla tego miejsca. Wśród propozycji są rodzinne gry miejskie, wspólne zajęcia z zumby, turnieje podwórkowych drużyn piłkarskich, zawody tenisa stołowego, kino plenerowe... Być może jeszcze w tym roku odbędzie się Dzień Bocianiego Zakątka, podczas którego te marzenia się zrealizują? Dla mnie priorytetem jest aktywizacja parku, aby tworzyły się społeczności i grupy jego użytkowników.
Tyle o planach. A czego Zakątkowi brakuje? - Budynku, który jest ujęty w planie zagospodarowania parku - do animacji terenu, tak aby było miejsce do przebrania się dla osób korzystających z boiska, wypicia kawy, animacji społecznych - mówi Agnieszka Borowska. - Zwrócił się do mnie mieszkaniec, znany światowy architekt, który chciałby nieodpłatnie zrobić projekt tego budynku. Jest sąsiadem, powiedział: to miejsce zasługuje na piękny projekt. Druga sprawa - na terenie ma być figurka Bociana Kajtka. W planach. Pod figurką zakopiemy skrzynię, a w niej listy dzieci, młodzieży - kim będę za 20-30 lat. Potem otworzymy, po 20- 30 latach. Niech o miejsce tworzy więzi. Tak się buduje tożsamość.
Jeśli chcecie, możecie wskazać własne "pozytywne" miejsca na Białołęce. Pokażmy, że to nie tylko zakorkowane ulice i wielka sypialnia. Co proponujecie?
(wt)
.











































