Cwaniactwo przy CH Targówek
28 marca 2013
Przy Centrum Handlowym Targówek narodziła się nowa, świecka tradycja - powstał "skrót" do ronda przy ul. Głębockiej, przez zaplecze centrum, przeznaczone z definicji dla pojazdów dostawczych. Skrót jest niezgodny z obowiązującymi przepisami, ale co tam przepisy - grunt, że wykołowaliśmy "frajerów", którzy wjechali zgodnie z przepisami na wiadukt i stoją teraz w korku do ronda.
GKP Targówek: Biuro Sportu niszczy nas celowo!
- Przez półtora roku zabrano nam 630 tys. zł z tytułu zwrotów, braku dotacji, wyrzucenia z programu rewitalizacji klubów sportowych. Władze nie chcą pomóc. Chcą nas zniszczyć! 3,5 ha w pobliżu przyszłej stacji metra jest warte 80 mln zł - mówi Zbigniew Bucoń. "Echo" rozmawia z wieloletnim prezesem GKP Targówek.
Kierowcy więc z pełną świadomością wykonują manewr skrętu na teren centrum handlowego, by dostać się wcześniej na rondo. Jako pojazdy już poruszające się po nim, blokują auta, które pojechały wiaduktem i teraz stoją w korku, ustępując pierwszeństwa cwaniakom i spryciarzom.
Anonimowość we własnym samochodzie sprzyja chamskim zachowaniom, ale wystarczyło, że pojawiła się osoba z aparatem fotograficznym i nagle większość kierowców, która zamierzała pojechać "skrótem", zaczęła nerwowo przemieszczać się z prawego pasa ruchu, na pas do jazdy na wprost i grzecznie zmierzać na wiadukt. Trochę głupio dać się sfotografować w takiej sytuacji, prawda? Szczytem samokrytyki było jednak zachowanie kierowcy pewnej hondy accord, który po zorientowaniu się, że został sfotografowany, wykonał... szybki nawrót na terenie centrum i wrócił tym samym wjazdem na Trasę Armii Krajowej. Aż tak boleśnie ubodły go wyrzuty sumienia?
SB
Buduj z nami "Migawki z okolicy"! Zauważyłeś coś, co warto docenić, pochwalić, a może wyśmiać czy wytknąć? Wyślij nam zdjęcie z podpisem: echo@gazetaecho.pl..












































