Chińczyk dla niewymagających. Ale za to tani
18 września 2015
Jedno z dwojga - albo niska cena albo królewskie warunki. Azjatycka knajpka przy Czumy wychodzi naprzeciw głodomorom, którzy nie będą przejmować się nie do końca sterylnymi warunkami w kuchni i w sali.
Nowa szkoła potrzebuje lepszej komunikacji. Czy 249 pojedzie częściej?
Radny Jarosław Oborski zwrócił się we wrześniu do Zarządu Transportu Miejskiego z prośbą o zwiększenie częstotliwości kursowania autobusu linii 249. Jak argumentuje, po otwarciu nowej szkoły na Chrzanowie zapotrzebowanie na ten środek transportu znacząco wzrosło.
Po prostu na rynku nie było parówek, dlatego kiełbaskę zastąpiły pieczarki z cebulką.
Większość azjatyckich barów szybkiej obsługi ma niewiele wspólnego z prawdziwym azjatyckim jedzeniem, ale jest stworzonym na potrzeby polskich żołądków sztucznym tworem. Ma być dużo, tanio i gorąco. Napchane na tym talerzu składniki dań wysypują się i wylewają na stolik. Jest więc mnóstwo ryżu, jest mięso w sosie i tradycyjnie surówka z białej kapusty. Taki standardzik, który w zależności od zamówienia jest kurczakiem w sosie słodko-kwaśnym, kaczką w ananasie bądź wołowiną w sezamie.
Barek Cat Sau działa na parterze murowanego pawilonu przy ulicy gen. Czumy 6A na Jelonkach. Jest mały, zaledwie dwa małe stoliki i jeden większy. Zamówienia składa się przy ladzie. Dwie Azjatki przygotowują posiłki dla klientów, którzy przychodzą właściwie cały czas. A menu nie jest tu powalające - jak we wszystkich tego typu przybytkach. Kurczaki pod wszelką postacią, wołowina, kaczka, rosoły i zupy. Dla jeszcze mniej wymagających jest także kebab, który cieszy się tu dużym wzięciem. Krótko mówiąc, za kilkanaście złotych można się tu najeść. A komu nie odpowiada otoczenie czy smak - zawsze może udać się na obiad do Hotelu Polonia.
Którego "chińczyka" na Bemowie polecacie?
(pik)
Bar Cat Sau
ul. gen. Czumy 6A.















































