Bombiarz z Bródna za kratkami. Grozi mu dożywocie
24 października 2016
Policja aresztowała 44-latka, który podłożył bombę w bloku przy Turmonckiej.
"Dzięki policjantom moje dziecko dziś żyje". Podziękowania od matki
Do komendanta stołecznego policji trafiły podziękowania od matki zaangażowanej w dramatyczne poszukiwania syna. Dzięki szybkiej akcji mundurowych - w tym policjanta, który tego dnia miał dzień wolny - nastolatek został odnaleziony cały i bezpieczny.
Mieszkańców ewakuowano, a na miejscu zjawili się stołeczni policjanci i prokuratorzy. Po kilkunastu godzinach śledztwa funkcjonariuszom udało się ustalić, że wybuch nie miał charakteru terrorystycznego, a najprawdopodobniej były to porachunki. Po tygodniu poszukiwań zatrzymano mężczyznę podejrzanego o podłożenie bomby.
- W piątek rano policjanci zatrzymali 44-letniego Waldemara O., który wraz z ofiarą prowadził biznes. Niewykluczone, że motywem jego działania mogły być rozliczenia finansowe - informuje asp. szt. Mariusz Mrozek, rzecznik prasowy Komendanta Stołecznego Policji.
Waldemar O. siedzi już w areszcie. Jest podejrzany o zabójstwo z użyciem materiałów wybuchowych. Mężczyźnie grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.
(mk)
.











































