Zieleń ważniejsza od chodnika dla dzieci? Spór przy szkole na Boernerowie
dzisiaj, 09:33
Bemowscy radni apelują o poprawę bezpieczeństwa uczniów Szkoły Podstawowej nr 150 na Boernerowie. Problem w tym, że w miejscu, gdzie mógłby powstać krótki odcinek chodnika, znajduje się żywopłot posadzony w ramach budżetu obywatelskiego.
Dwoje bemowskich radnych zwróciło się do władz dzielnicy o podjęcie działań mających poprawić bezpieczeństwo dzieci uczęszczających do Szkoły Podstawowej nr 150 przy ul. Thommego 1 na Boernerowie. Chodzi o możliwość wybudowania krótkiego odcinka chodnika prowadzącego do bocznej furtki szkoły.
Artykuł sponsorowany
Marimonte na Bielanach - luksusowa rezydencja w zielonym sercu stolicy
Marimonte na Bielanach redefiniuje standard miejskiego życia, oferując luksus zanurzony w naturze przy Marymonckiej 4. Inwestycja ta stanowi precyzyjną odpowiedź na ewolucję potrzeb warszawskiego rynku premium, gdzie bliskość Lasu Bielańskiego staje się obecnie równie istotnym atrybutem, co nowoczesna infrastruktura apartamentowca.
Jak wskazują Ewa Przychodzień-Schmidt i Piotr Kaczmarek, rodzice uczniów od dłuższego czasu zwracają uwagę na niebezpieczny fragment trasy, którą dzieci pokonują w drodze do budynku dla młodszych klas oraz do stojaków rowerowych.
- Wzdłuż ul. Thommego, od Telewizyjnej do głównego wejścia do szkoły znajduje się szeroki chodnik. Nie ma jednak połączenia z furtką boczną, przez którą dzieci przechodzą na teren boiska, do budynku dla klas młodszych oraz do miejsca przeznaczonego do pozostawiania rowerów. Ostatni odcinek pokonują asfaltowym wjazdem na teren parkingu dla personelu. Chwila nieuwagi może zakończyć się nieszczęściem - przekonują radni.
Ich zdaniem wystarczyłoby wyznaczyć przejście między istniejącym chodnikiem a furtką, aby znacząco ograniczyć ryzyko potrącenia uczniów, szczególnie najmłodszych.
Żywopłot z budżetu obywatelskiego stoi na przeszkodzie
Problem polega na tym, że pod koniec ubiegłego roku na wskazanym terenie posadzono żywopłot z berberysów. Nasadzenia zostały wykonane w ramach projektu budżetu obywatelskiego "Zielone Bemowo - 100 drzew i krzewów oraz kwiaty". Jak zauważa wiceburmistrz Bemowa Maciej Wójtowicz, projekty realizowane z budżetu obywatelskiego mają służyć mieszkańcom przez wiele lat.
- Żywopłot z berberysu pełni funkcję nie tylko estetyczną, ale także ogranicza przechodzenie na skróty przez pas zieleni. Niski, ciernisty żywopłot spełnia obecnie swoje funkcje - podkreśla wiceburmistrz.
Chodnik kontra polityka rozbetonowywania miasta
Jak wyjaśniają urzędnicy, sprawa ma również związek z realizowaną przez Warszawę polityką zwiększania powierzchni biologicznie czynnych i ograniczania zjawiska miejskiej wyspy ciepła. To element strategii adaptacji do zmian klimatu, zakładającej m.in. usuwanie części utwardzonych powierzchni i zastępowanie ich zielenią. Z tego powodu, zdaniem władz dzielnicy, warto poszukiwać alternatywnych rozwiązań zamiast budowy kolejnych fragmentów chodników na terenach zielonych.
Czy bezpieczeństwo da się poprawić bez budowy chodnika?
Wiceburmistrz Maciej Wójtowicz zwraca uwagę, że budowa chodnika we wskazanej lokalizacji nie rozwiązałaby wszystkich problemów związanych z dojściem do szkoły. - Przemarsz dzieci i tak odbywa się po szkolnym podjeździe, gdzie ruch pojazdów ograniczony jest do samochodów kadry szkoły, służb miejskich oraz pojazdów uprzywilejowanych. Mając to na uwadze, przeanalizujemy możliwość zastosowania alternatywnych rozwiązań, w tym odpowiedniego oznakowania poziomego i pionowego, które poprawi bezpieczeństwo w tej lokalizacji - zapowiada.
Na razie nie zapadła decyzja o budowie chodnika. Dzielnica deklaruje jednak analizę innych rozwiązań, które mogłyby zwiększyć bezpieczeństwo dzieci korzystających z tej trasy.
DB
.













































