Bemiś nie dla wszystkich
6 czerwca 2008
Dzień Dziecka to wyjątkowa chwila dla wszystkich maluchów. To właśnie wtedy dzieciaki liczą na wyjątkowe zainteresowanie, troskę i dobro ze strony dorosłych. Właśnie tego dnia możemy uświadomić sobie jak ważne i cenne są chwile beztroskiego dzieciństwa.
Bemowski urząd zbiera stare tablice z nazwami ulic
Stare, emaliowane tablice z nazwami ulic są już prawdziwą rzadkością. Tym bardziej że niedobitki tych pamiątek padają często łupem złomiarzy oraz... służb miejskich. - Dlatego chcemy ocalić tabliczki zachowane w naszej dzielnicy. Planujemy stworzenie z nich stałej wystawy - mówi Karol Sobociński, zastępca burmistrza Bemowa.
Nie był sam. Towarzyszył mu duży, dorodny miś - Bemiś. Każdy przed-szkolak otrzymał w podarunku maskotkę w postaci zielonego misia w białej ko-szulce. Łącznie obdarowano 2100 dzieci, które aż piszczały z niecierpliwości. - I ja, ja też chcę dostać! - dało się słyszeć w tłumie. Misiów Bemisiów wystarczyło dla każdego - takie jest oficjalne stanowisko władz. Niestety burmistrz nie odwiedził dzieci w przedszkolach prywatnych, a to spore niedopatrzenie. I to zupełnie niezro-zumiałe. Skoro zdecydował się odwiedzić wszystkie dzieci, powinien pamiętać, że nie dla wszystkich starcza miejsc w placówkach publicznych, a każde dziecko chce dostać misia.
Agnieszka Pająk-Czech
.








































