Bałagan koło Maxima
28 grudnia 2011
Mieszkańcy biją na alarm, że na placu koło CH Maxim leży mnóstwo śmieci, których nikt nie sprząta. A do tego wszystkiego okoliczne ławeczki upodobali sobie zwolennicy mocnych trunków. Miasto obiecuje, że posprząta - ale tylko swój teren.
Okazuje się, że działka przy CH Maxim tylko częściowo należy do urzędu, więc posprzątanie całego placu jest niemożliwe.
- Działka nie jest w całości nasza.
Modernizacja Warszawskiej jeszcze nie w tym roku
Trzeci etap modernizacji drogi krajowej nr 61 jest na liście zadań priorytetowych GDDKiA, jednak wciąż nie wiadomo, kiedy rozpoczną się tak długo oczekiwane przez wszystkich prace. Wciąż nie ma pieniędzy.
Część należy do miasta, a część do prywatnych właścicieli. Owszem są tam śmieci, nasz pracownik był nawet sprawdzić. Wydział komunalny zawiadomi odpowiednie służby, które posprzątają teren - mówi Anna Szwarczewska, rzeczniczka urzędu miasta.
Prywatni właściciele gruntów mogą natomiast spodziewać się pism z prośbą o posprzątanie terenu. Będą musieli zrobić to na własny koszt.
Ewelina Kurzak
.










































