Bajka o kotce i zajączku. Ekopatrol w akcji na Białołęce
1 czerwca 2016
Dziś rano strażnicy miejscy interweniowali na Marywilskiej, gdzie odebrali młodego zająca... od kota.
Szpital dla Białołęki: po co i za co?
Zbliżają się wybory samorządowe i w związku z tym zaczynają pojawiać się niemożliwe do spełnienia pomysły i propozycje dla mieszkańców. Jesteśmy świadkami wielu manipulacji, które mają skupić uwagę na rzekomych obrońcach naszych lokalnych spraw.
Intryga rozpoczęła się dziś koło 7:30, gdy kotka wędrująca po zakładach przemysłowych na Żeraniu dostarczyła pracownikom niezwykłą przesyłkę. Był nią młody zając.
- Pracownicy odebrali malucha kotce, włożyli do pudełka, otulili ręcznikami - mówi st. insp. Maciej Zuba z Patrolu Eko. - Zwierzątko było wystraszone, ale nie miało żadnych obrażeń. Prawdopodobnie w kotce obudził się instynkt macierzyński i postanowiła zaopiekować się znalezionym zajączkiem.
Zajączek pojechał do Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt, w którym spędzi resztę dzieciństwa. Później trafi do lasu.
(dg)
.








































