REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

"Zabrał mnie jak stałem"

Awantura w Międzylesiu. Pracownik SOR-u w kajdankach
REKLAMA

REKLAMA

Awantura w Międzylesiu. Pracownik SOR-u w kajdankach

Dyrekcja szpitala zawiesza pracownika, policja unika odpowiedzi na pytania mediów. Co wydarzyło się w szpitalu w Międzylesiu?

REKLAMA

O nerwowej sytuacji z udziałem pracownika SOR-u i policjantów w Międzyleskim Szpitalu Specjalistycznym jako pierwszy napisał portal natemat.pl. 42-letni rejestrator skontaktował się z redakcją, by opisać zakończone wizytą na komisariacie przy Mrówczej zajście, do którego doszło w niedzielę 29 listopada.



REKLAMA

Awantura w Międzylesiu

Wszystko zaczęło się, gdy para funkcjonariuszy przyjechała do szpitala przy Bursztynowej, by porozmawiać z hospitalizowaną ofiarą wypadku drogowego. W trakcie oczekiwania na zgodę lekarza policjant miał - według relacji rejestratora - zarzucić pracownikowi SOR-u opieszałość i... niewłaściwy stosunek do policji.

- Zdenerwowałem się - przyznaje mężczyzna w rozmowie z "Na Temat". - Odpowiedziałem, że SOR to nie jest Strajk Kobiet, by rozdawali mandaty na prawo i lewo. Wymsknęło mi się kilka mocniejszych słów na temat tego, jak działa policja.



REKLAMA

Zakuli go w kajdanki

Kilkanaście minut później mężczyźni spotkali się ponownie. Tym razem policjant miał zażądać okazania dowodu osobistego, ale nie podał z jakiego powodu i nie wylegitymował się. Jak mówi rejestrator, dowód osobisty miał w samochodzie, o czym informował policjanta, prosząc jednocześnie, by ten jako pierwszy wylegitymował się. W jego obronie stanęli pacjenci, którzy zarzucili funkcjonariuszowi łamanie prawa. To nie pomogło. - Zabrał mnie jak stałem - relacjonuje pracownik SOR-u. - Bez żadnego ostrzeżenia policjant zakuł mnie w kajdanki, które wziął od policjantki. Zaprowadził mnie do nieoznakowanego samochodu.



REKLAMA

Kara za... wulgaryzmy?

W komisariacie przy Mrówczej pracownik szpitala został uznany za osobę, co do której "istnieje uzasadniona podstawa do sporządzenia przeciwko niej wniosku o ukaranie". W uzasadnieniu policjant napisał, że mężczyzna nie chciał się wylegitymować i... używał wulgaryzmów. Jak mówi rejestrator, do pracy wrócił bez kurtki i telefonu, ponad 2-kilometrową drogę pokonując pieszo.

- Sprawa nie jest oczywista i ma skomplikowany charakter - lakonicznie wyjaśnia dyrektor szpitala dr Jarosław Rosłon.

42-letni pracownik został zawieszony w obowiązkach. Dlaczego został zakuty w kajdanki? Wawerska policja nie odpowiedziała redakcji "Na Temat" na to pytanie. Czy prawdą jest, że interweniujący w szpitalu policjant nie przedstawił się obywatelowi? Tego również nie wiemy. Nadkomisarz Joanna Węgrzyniak ograniczyła się do poinformowania, że "mężczyzna, który używał słów wulgarnych, odmówił podania danych osobowych i okazania dokumentu tożsamości został doprowadzony do najbliższej jednostki" i "tam zostały wykonane z mężczyzną niezbędne czynności".

(dg)


  • Poleć
  • Polub Tu Wawer
  • Udostępnij





02.12.2020 09:20 #aik
co za .....!
03.12.2020 21:05 #mic
Jak tam wjadą na noszach, to też wykonają z nimi niezbędne czynności :)
07.12.2020 15:22 #agentwywiadu
zmieńcie tytuł na "MILICJA W WAWRZE"
11.12.2020 19:05 #Jerzy Krzak
Ten człowiek był na stanowisku pracy i w związku z tym nie był obowiązany do posiadania przy sobie Dowodu Osobistego. Policja mogła ustalić jego tożsamość zwracając się o jego pracodawcy , następnie wezwać go na posterunek. Zbyt proste ? Obie strony zachowały się NIEPROFESJONALNIE. Pracownik nie powinien używać wulgaryzmów i powinien powstrzymać się od komentarzy a policjant nie powinien zachowywać się jak Milicjant.
Najgorsza jest postawa ich przełożonych którzy bagatelizują całą sprawę.

  Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (tj. adresu IP, który zapisze się automatycznie) przez Echo Media Plus sp. z o.o. z siedzibą w Legionowie, ul. Wspólna 3.
Niniejsza zgoda jest warunkiem koniecznym do skomentowania artykułu i/lub opublikowania posta na forum portalu tustolica.pl zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE.
Dane osobowe są przetwarzane w sposób zapewniający ich bezpieczeństwo i poufność. Z Inspektorem Ochrony Danych można kontaktować się mailowo pod adresem poczty elektronicznej: rodo@gazetaecho.pl.
Dane osobowe są przetwarzane wyłącznie w zakresie celu ich podania, tj. skomentowania artykułu i/lub opublikowania posta na forum portalu tustolica.pl.
W tym wypadku nie jest możliwe wycofanie zgody na przetwarzanie danych osobowych w postaci adresu IP.
Mają Państwo prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych w zakresie naruszenia prawa do ochrony danych osobowych lub innych praw przyznanych na mocy RODO.

komentarz: 


Ustaw kursor w miejscu, gdzie ma się zaczynać pogrubienie i wpisz [b].
Na końcu pogrubienia wpisz [/b].
Ustaw kursor w miejscu, gdzie ma się zaczynać kursywa i wpisz [i].
Na końcu kursywy wpisz [/i].
 Kliknij na ikonkę, która chcesz wstawić w treści w miejscu kursora: 
adres url:
tytuł: 
adres e-mail:
tytuł: 

nick: 
hasło: 
powtórz hasło: 
e-mail: 
data urodzenia: 
płeć: 



REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


więcej
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Najczęściej czytane

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Najnowsze wydanie

REKLAMA
© WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych zachowań użytkowni­ków. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. Ustawienia dotyczące cookies można zmienić w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
REKLAMA
REKLAMA