REKLAMA

Tech Research Studies 1Tech Research Studies 2Tech Research Studies 0
Wawer

różne »

 

Akcja "Świąteczna Paczka"

  9 lutego 2007

Harcerze z Wawra pamiętają o Polakach na Wschodzie - relacja z harcerskiej akcji "Świąteczna Paczka".

REKLAMA

autoreklama tustolica 2autoreklama tustolica 0
Jest chłodny grudniowy poranek. Na placu Piłsudskiego, pod pomnikiem Marszałka, zbierają się harcerze z całej Warszawy. Już za chwilę, po uroczystym apelu około setka z nich pojedzie na Białoruś, by rozdać potrzebującym Polakom paczki z dara-mi, które zbierali przez ostatni miesiąc w szkołach i parafiach. Radość bez wiat przystankowych. ZTM odmawia montażu Radość bez wiat przystankowych. ZTM odmawia montażu Wiceprzewodniczący Rady Warszawy już od ponad 10 miesięcy stara się załatwić sprawę wiat przystankowych przy ulicy Zasadowej w Wawrze. Czy mu się to uda czy raczej zderzy się z urzędniczą ścianą?

Nadszedł czas, aby zakończyć długie przygotowania do Akcji Świąteczna Pacz-ka. Dziś ostatnie dwa, spośród dziewięciu autokarów, ruszają na dawne Kresy Wschodnie Rzeczypospolitej, aby nieść pomoc najbardziej potrzebującym Polakom - tak brzmi początek rozkazu, którym wita nas komendant wyjazdu, dh. Piotr Trą-biński z 20 Warszawskiej Drużyny Harcerzy "Oczeret". Za moment wsiądziemy do autokarów, które zawiozą nas do Jezior, Strebnicy, Sopoćkinia i Lidy - wsi, w któ-rych mieszkają nasi rodacy. To już jedenasta edycja harcerskiej Akcji "Świąteczna Paczka". Razem z harcerzami jadą również członkowie Koła Przyjaciół Kresów i dziennikarze.

Pomysł pomocy Polakom na Wschodzie narodził się jedenaście lat temu, kiedy to harcerze z 324 WDH-y "Cis" po wyprawie na Białoruś postanowili wrócić tam przed Bożym Narodzeniem, żeby pomóc polskim rodzinom.

Noc spędzamy w szkole w Kuźnicy Białostockiej. Dyrektor podstawówki udos-tępnia nam za darmo sale, w których śpimy na karimatach. Niestety nie jest nam dane się wyspać. Ze względu na kolejki do przejścia granicznego, wstajemy o trze-ciej rano, żeby kilka godzin później przekroczyć granicę. Nasz autokar, czyli "Bia-łoruś I", przed południem dociera do wsi Jeziory, gdzie zostajemy podzieleni na czteroosobowe patrole - w skład naszego wchodzą harcerze ze szczepu 145 z Waw-ra i Międzylesia - Wojtek Jurkiewicz, Artur Wątruch i Kasia Zaręba. Każdy patrol dostaje przewodnika - naszym będzie pani Anna. Bierzemy paczki i listę adresów, którą dał nam Związek Polaków na Białorusi. Adresaci naszych paczek to na ogół starsi ludzie - czasem małżeństwa, często osoby samotne. Są zaskoczeni naszym przybyciem, paczki z Polski to dla nich niespodzianka. Większość chce się nam od-wdzięczyć, dają nam cukierki, zapraszają na herbatę. Niestety nie możemy zostać długo, bo mamy jeszcze kilka pudeł z darami do wręczenia.

W drodze powrotnej wymieniamy się spostrzeżeniami, pytam uczestników o wrażenia. Było trochę mało czasu - mówi Ania Dzieniszewska z 28 WDH-ek - udało nam się dłużej porozmawiać z jedną panią. Płakała ze wzruszenia, bardzo się cieszyła, że ktoś z Polski o niej pamięta i jak większość chciała nam dać coś w zamian.

- Akcja "Paczka" jest sposobem pokazania Polakom, że o nich pamiętamy. Wręczając paczkę składamy najserdeczniejsze życzenia i nie jest to jakaś for-mułka, tylko słowa płynące od serca. Często Polakom ze Wschodu jest potrzebna nie tylko pomoc materialna, ale również nasza pamięć o nich oraz wsparcie ich przez rozmowę - dodaje drużynowy 20 WDH-y "Watra".

- Akcja "Paczka" to jednak coś więcej, to naprawdę świetna rzecz, że młodzi ludzie mogą odnajdywać swoje korzenie, swoją historię tu, na Wschodzie. Dlatego przyjeżdżając tu, spotykając Polaków, można po pierwsze wypełniać obietnicę, którą każdy z nas kiedyś składał, czyli Przyrzeczenie Harcerskie, po drugie to jest świetna lekcja historii i nauka patriotyzmu - podsumowuje Piotrek Trąbiński.

Czasem zdarza nam się słyszeć pytanie czy naprawdę warto, czy nasze działa-nie ma sens i czy to dla tych ludzi naprawdę coś znaczy. Niech odpowiedzią na nie będzie fragment listu pana Chorążyckiego, który dostaliśmy po zeszłorocznej akcji:

"(...) Nigdy nie myślałem, że Polska o mnie jeszcze pamięta - ile tych drewnianych Polaków, rozproszonych po całym świecie. A ja śród nich - taki sobie dziadek, biały kruk, samotny jak palec. A jednak Młodość Polska przyszła i powiedziała mi, że jestem. Nigdy nie myślałem, że Polska o mnie jeszcze pamięta, na pewno dlatego, że jeszcze mnie nie zapomina. A czemu nie zapomina? Dlatego, że kocha. A czemu kocha? Bo nic nie umi, oprócz jak kochać. Dlaczego nie umi? Bo jest moim Bogiem, moim Jezusem, którego kocham.
Nigdy nie myślałem - On o mnie pomyślał."

Dh. Marta Kostulska
drużynowa 145 Warszawskiej Drużyny Harcerek "Ostrężyna"
im. Św. Jadwigi, Królowej Polski


druhna Dominika Jezierska

druhna Ola Dziedziak
.
Dziękujemy, że czytasz nasze artykuły. Chcesz na bieżąco śledzić ważne sprawy w Twojej dzielnicy i w Warszawie?
 Zapisz się do naszego newslettera 
 Obserwuj nas na Google News 
 

REKLAMA

cmp moje zdrowie 2cmp moje zdrowie 0

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy...

LINKI SPONSOROWANE

REKLAMA

refleks chlodnictwo 2024-11-21 3refleks chlodnictwo 2024-11-21 0
Zapraszamy na zakupy

REKLAMA

norblin lipiec 02 1norblin lipiec 02 2norblin lipiec 02 0

Najnowsze informacje na TuWawer

REKLAMA

smaki zycia 2024-09-03 2smaki zycia 2024-09-03 0

REKLAMA

eRecepta - recepta online
eRecepta - recepta online

REKLAMA

REKLAMA

Misz@masz

Artykuły sponsorowane

REKLAMA

REKLAMA

Kup bilet

Znajdź swoje wakacje

Powyższe treści pochodzą z serwisu Wakacje.pl.

Polecamy w naszym pasażu

Wstąp do księgarni