Absurdalny napad nad Wisłą. Napastnik sam wezwał policję
8 września 2015
Brzmi jak tytuł kiepskiego kryminału, ale to prawda: na Białołęce 37-latek napadł z nożem na spacerowicza, po czym sam wezwał policję.
Plac zabaw przy Głębockiej zamknięty na cztery spusty
Plac zabaw przy Głębockiej 66 został zamknięty wraz z początkiem roku szkolnego. Rodzice i uczniowie czekają na remont, ale na razie nie wiadomo, kiedy ten się rozpocznie. Wszystko zależy od przetargu, który ma ogłosić szkoła.
Wobec tak niespodziewanego oporu Piotr K. zadzwonił po policję, zgłaszając "nielegalne rozpalenie ogniska".
Policja na miejscu szybko ustaliła, że wzywający jest napastnikiem. Znaleziono przy nim nóż, a w plecaku scyzoryk, który napadnięty rozpoznał jako narzędzie, którym mu grożono. 37-latek usłyszał zarzuty rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia i trafił na dwa miesiące do aresztu, a docelowo może posiedzieć nawet trzy lata.
Swoją drogą, wybitną inteligencją to się Piotr K. nie popisał...
TW Fulik
Autor zamieszcza swoje teksty
na podstawie informacji pozyskanych operacyjnie od służb mundurowych







































