Złota jesień na "białołęckich Powązkach"
31 października 2015
Piękna pogoda i wizyty na pięknym cmentarzu. Mieszkańcy Białołęki masowo odwiedzają cmentarz na Tarchominie.
"Łopaty pamięci" dla Zenków z Wiklinowej. Mieszkańcy drwią z urzędników
Na Henrykowie i Wiśniowie mieszkańcy niektórych ulic czują się niemal jak w Średniowieczu, mimo że białołęcki ratusz mają niemal po sąsiedzku. Projekt zgłoszony do budżetu obywatelskiego można odebrać jako manifest frustracji wobec wieloletniej inwestycyjnej indolencji urzędników.
Ulica jest zamknięta dla samochodów od Modlińskiej aż do Myśliborskiej, na przystanek pod bramą cmentarza co 3 minuty podjeżdża autobus. Na samym cmentarzu widoki są fantastyczne. Alejki pokrywają jesienne liście, gdzieniegdzie pomiędzy współczesnymi nagrobkami widać prawdziwe zabytki sprzed II wojny światowej. Wszystko to tworzy klimat kojarzący się z warszawskimi Powązkami i wileńską Rossą. Zdecydowanie warto się tam wybrać 1 listopada.
Dominik Gadomski
.









































