Złodziej rowerów złapany na Skarbka z Gór. "Chciałem się tylko przejechać"
13 maja 2016
Czasami pęd do dwóch kółek jest tak silny, że nic nie może stanąć na przeszkodzie w zdobyciu roweru: ani późna pora, ani fakt, że rower jest cudzy ani tym bardziej trzy promile we krwi...
Na Konwaliowej czas zatrzymał się w PRL
Ulica Konwaliowa na Żeraniu to pozornie spokojna uliczka domów jednorodzinnych. Jednak o jej walorach mieszkańcy od lat nie mówią najlepiej. Na co dzień mają do czynienia z różnymi uciążliwymi firmami działającymi w tej okolicy. W dodatku ulica jest wyłożona nierówną trylinką, a po deszczu często jej długie odcinki zatopione są w błocie. Kiedy to się zmieni?
Robił to jednak na tyle niezdarnie i głośno, że... pobudził sąsiadów, którzy zamiar kradzieży udaremnili. - Kiedy na miejscu pojawili się policjanci, zastali złodzieja pilnowanego przez mieszkańców. Tłumaczył, że chciał się tylko przejechać, bez zamiaru kradzieży - mówi sierżant Paulina Onyszko, rzecznik białołęckiej policji. - Grozi mu teraz do pięciu lat więzienia.
Policjanci apelują, by zabezpieczać rowery przed kradzieżą. - Sporo osób uważa, że przypięcie cienką linką na korytarzu bloku w zupełności wystarczy - mówi sierżant Onyszko. - Tymczasem to złudne poczucie bezpieczeństwa, czego dowodem są kolejne kradzieże. I nie wszystkie kończą się tak szczęśliwie, jak ta z Aluzyjnej.
Można też zwiększyć szanse na odzyskanie roweru po kradzieży znakując go: wystarczy z dowodem zakupu i osobistym przyjechać na komendę przy Myśliborskiej (od poniedziałku do piątku, po wcześniejszym uzgodnieniu telefonicznym z Kierownikiem I i II Rewiru Dzielnicowych tel. 600-997-178, 600-997-026 lub stacjonarnego 22 603 53-17) i bezpłatnie wprowadzić swój jednoślad do ogólnopolskiej bazy, co pozwoli na późniejszą identyfikację właściciela.
TW Fulik
Autor zamieszcza swoje teksty
na podstawie informacji pozyskanych operacyjnie od służb mundurowych










































