Żart na Pełczyńskiego
5 grudnia 2008
Z Pełczyńskiego będzie można wygodnie wyjechać dopiero za dwa lata. Szkoda, że urzędnicy nie pomyśleli o zobowiązaniu dewelopera do wybudowania dróg przed budową osiedla. Teraz trzeba liczyć na ich dobrą wolę.
- Ulica Pełczyńskiego to okrutny żart.
Powstaną dodatkowe strefy dokarmiania ptactwa?
Co prawda zima ustąpiła już wiośnie, jednak wśród samorządowców trwają dyskusje na temat dokarmiania ptaków.
Zbudowano tam kilkanaście bloków, ale zapomniano, że jakoś trzeba się stamtąd wydostać. Jest jeden wyjazd przez Lazurową - w godzinach szczytu notorycznie zakorko-waną. Istnieje przecież możliwość położenia nawierz-chni na 30 metrach, która łączy ul. Pełczyńskiego z tylnym parkingiem Tesco. Podobno to teren dewelo-pera, który ma drogę zrobić i nawet dostał już po-zwolenie, ale jakoś od pięciu lat mieszkańcy chodzą tamtędy po błocie. Inną ewentualnością jest dołoże-nie 500 m do wyjścia z drugiej strony osiedla. Ta sytuacja potrwa jeszcze długo, bo żaden deweloper nie wbił nawet łopaty w ziemię. Droga, jeśli powsta-nie, to w końcowym etapie inwestycji - pisze miesz-kaniec Bemowa.
Urzędnicy uspokajają
- Niedawno odbyliśmy spotkanie z mieszkańcami ulicy Pełczyńskiego. Zostały po-ruszone na nim dwie kwestie. Pierwsza dotyczy wybudowania brakującego odcinka ulicy, który mógłby połączyć ją w całość, umożliwiając w ten sposób dwa wyjazdy: na Lazurową i Powstańców Śląskich. W tej chwili prowadzone są rozmowy z dewe-loperem, do którego należy teren. Chcielibyśmy, aby to właśnie on wybudował bra-kujący odcinek ulicy - mówi Krzysztof Zygrzak z bemowskiego urzędu. Ratusz deklaruje, że jeżeli negocjacje będą się przedłużały, a deweloper nie wyrazi zainte-resowania sprawą, teren zostanie wywłaszczony w trybie specustawy o budowie dróg, a ulica dobudowana na koszt dzielnicy. To jednak jest ostateczne rozwią-zanie. Urzędnicy obiecują, że droga będzie gotowa do 2010 roku.Druga omawiana na spotkaniu kwestia, to utworzenie wyjazdu przez teren marketu Tesco. Z inicjatywy mieszkańców położono tu płyty chodnikowe na sze-rokość samochodów - typowa partyzantka. - Na tym terenie dzielnica nie może nic zrobić, ponieważ należy on do dwóch współpracujących ze sobą deweloperów. W dodatku przejazd dotyczyłby także obszaru Tesco. Zapytaliśmy o zdanie zarówno Tesco, jak i deweloperów. Są już wstępne deklaracje obydwu stron. Wszystko jest jednak w fazie początkowej. O wyniku rozmów będziemy mogli poinformować mieszkańców w późniejszym terminie - mówi Krzysztof Zygrzak.
Czy uda dogadać się z właścicielami gruntów? Jeżeli tak się stanie, to miesz-kańcy Pełczyńskiego będą mieli trzy wyjazdy z osiedla. Ale kiedy? Sprawę będzie-my na bieżąco monitorować.
Agnieszka Pająk-Czech
.













































