Zapomniana kuchnia polska
20 czerwca 2008
Pieczonka.
Nowa strefa relaksu przy szkole na Bajkowej
Szkoła Podstawowa nr 204 im. 19 Pułku Ułanów Wołyńskich w Radości może mówić o wyjątkowym szczęściu do projektów finansowanych z budżetu obywatelskiego.
Receptura spotkała się chyba z dużym zainteresowaniem, bo moi Czytelnicy prosili, abym w tym sezonie przypomniał sposób przyrządzania potrawy.
Zatem ponownie gorąco zachęcam do zrobienia pieczonki. W przeciwieństwie do grilla jest ona znacznie prostsza w wyko-naniu, gdyż po pierwsze nie wymaga samego urządzenia grilla, węgla drzewnego itp. Wystarczy stary, metalowy (ale nie aluminiowy) garnek, trochę chrustu na og-nisko, no i oczywiście wszystko to, co włożymy do garnka. Jest jeszcze jedna zale-ta pieczonki, że nie trzeba jej pilnować tzn. przewracać, by się nie przypaliła, raz włożona do ogniska nie wymaga doglądania.
Do pieczonki potrzebne będą oprócz garnka:
- ziemniaki - 2-3 buraki - 5-6 dużych liści kapusty - kalarepa - młode marchewki - 2-3 duże cebule - 3-4 ząbki czosnku - boczek - kiełbasa lub kawałki wieprzowiny - niektórzy dają jeszcze kalafiorNa spód garnka kładziemy dwa liście kapusty, następnie kawałki boczku, potem umyte warzywa odpowiednio przekładane dużymi plastrami cebulki z kawałkami kiełbasy lub mięsa. Jeśli kalarepa i buraki są duże, to możemy je podzielić odpo-wiednio na cztery lub osiem części, jednak potrawa jest znacznie lepsza, gdy uży-jemy warzyw w całości. W połowie garnka układamy znowu dwa liście kapusty i ro-bimy drugą warstwę tak samo jak pierwszą z tą różnicą, że na tej ostatniej dodaje-my czosnek i przykrywamy kolejnymi liśćmi kapusty. Następnie przykrywamy gar-nek metalowym talerzem lub przykrywką, a gdy jej nie mamy, to po prostu folią aluminiową. Garnek wsadzamy do mocno rozżarzonego ogniska na ok. 40 minut. Bardzo ważne, aby nie używać przypraw podczas pieczenia tylko dopiero po wyję-ciu z ogniska. Ale proszę mi wierzyć, dobra pieczonka wymaga tylko soli i to w przypadku, gdy zamiast kiełbasy dajemy kawałki wieprzowiny. Nie muszę chyba też przypominać znawcom pieczonych ziemniaków, że warzywa obrane tracą swoje walory smakowe, dlatego gorąco zachęcam do jedzenia ich razem ze skórką. Na Teneryfie na przykład, jeśli w restauracji zostawimy obierki z ziemniaka - świadczy to o braku kultury jedzenia. W skórce zawarte są wszystkie najlepsze witaminy i składniki mineralne.
Życzę Czytelnikom udanego pieczenia pieczonek.
Jarosław Adamkiewicz.









































