Wraki wynocha z ulic
11 maja 2006
Nie udało się z psimi kupami, może uda się z wrakami. Ratusz chce walczyć z plagą porzucania starych samochodów na ulicach miasta. Będą je wywozić dwie specjalistyczne firmy, a miasto nie poniesie żadnych kosztów, bo holujący staną się właścicielami złomu.
Remont alejek w parku na Powiślu. Po 70 latach
To z pewnością dobra wiadomość dla mieszkańców Powiśla często odwiedzających to miejsce. Pochodzące z lat 50. ubiegłego wieku, już od dawna krzywe i dziurawe alejki, będą wkrótce jak nowe.
Zorganizowany przez miasto prze-targ wygrały: Fundacja Fair Play i System A-Z. Firmy nie będą sobie wchodziły w drogę, bo pierwsza zajmie się Warszawą lewobrzeżną, a druga praską stroną Wisły.
O pozostawionych na ulicach wrakach mieszkańcy mają zawiadamiać straż miejską. Ta ma tydzień na ustalenie właściciela pojazdu. Jeśli go znajdzie - właściciel dostanie kolejne 7 dni na zabranie auta. Jak tego nie zrobi lub jeśli straż nie znajdzie właściciela - wrak trafi na specjalny parking, gdzie będzie trzymany przez pół roku. W tym czasie właściciel będzie mógł odebrać samochód (koszt holowania i postoju to łącznie około 1,5 tys. zł). Jeżeli tego nie zrobi, po pół roku wrak stanie się własnością firmy, która go odholowała, a ta będzie mogła np. sprzedać go na części.
Czy system się sprawdzi, czas pokaże. Chwalą go zarówno radni Warszawy, jak i specjaliści. Popierają ekolodzy. Obie firmy muszą jednak zarobić, a zarobią pod warunkiem, że z aut przez pół roku postoju na specjalnym parkingu nie będzie ginęło to, co we wrakach jest najcenniejsze.
oko
.








































