Więzienie za kradzież storczyka? Awantura w sklepie w Wawrze
21 września 2017
Patrolowcy z Wawra zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzewanych o kradzież w sklepie. Łupem Roberta W. i Krzysztofa L. padł... storczyk.
Policjanci zostali wezwani do jednego z wawerskich sklepów. Na miejscu pracownik ochrony wskazał ujętego mężczyznę. Z relacji zgłaszającego wynikało, że jest to jeden z dwóch sprawców kradzieży storczyka, a potem szarpaniny i uszkodzenia telefonu ochroniarza.
Kiosk na Krupówkach? Nie, to Falenica
"Czy pamiętasz tę noc w Zakopanem, księżyc świecił srebrzyście jak stal..." - śpiewał tuż przed wojną Janusz Popławski. A i w Wawrze można poczuć się jak pod Gubałówką. To za sprawą starego kiosku.
- Mężczyźni nie chcieli oddać kwiatka i kiedy pracownik próbował udaremnić ich ucieczkę, zaczęli się z nim szarpać. Wtedy też doszło do zniszczenia telefonu, a jeden z mężczyzn uciekł - opowiadają policjanci.
Kilka minut później, niedaleko sklepu, funkcjonariusze zauważyli opisanego mężczyznę. Robert W. i Krzysztof L. trafili do policyjnych cel, obaj byli nietrzeźwi, mieli ponad 2 promile alkoholu w organizmach. Śledczy z wydziału dochodzeniowego zgromadzili materiał dowodowy, który został przekazany do prokuratury. Tam wszczęto śledztwo w sprawie kradzieży rozbójniczej. Grozi za nią od roku do 10 lat więzienia.
(red)
.







































